Choroba wysokościowa – co zrobić by nie popsuła wakacji?

Co prawda Peru odwiedziliśmy już ponad 2 lata temu, ale z przyczyn zupełnie dla nas niejasnych, do tej pory nie podzieliliśmy się z Wami naszymi doświadczeniami w kwestii choroby wysokościowej. A dobrze wiemy o czym mówimy, bo w Chivay (3635 m n.p.m) niespodziewanie dopadły nas jej objawy. Uwierzcie, że nie jest to nic przyjemnego. Wydawało nam się, że jesteśmy dobrze przygotowani, tym bardziej, że rok wcześniej w Argentynie bywaliśmy na podobnych wysokościach, ale okazało się, że nie ma to żadnego znaczenia.
Zresztą wcale nie trzeba jechać w bardzo wysokie rejony, by doświadczyć tego zjawiska, bo objawy mogą pojawić się już na wysokości 2500 m n.p.m. Oczywiście Peru jest pod tym względem stosunkowo wymagające, bo wiele miast i miasteczek położonych jest znacznie powyżej poziomu morza. Większość osób, przy odpowiednio długo trwającym procesie aklimatyzacji, jest w stanie funkcjonować na wysokości do 5000-5500 m n.p.m, ale tylko nieliczni są w stanie pokonać barierę 5500 m n.p.m. Sprzymierzeńcem podróżników jest czas i dobre przygotowanie, choć niestety czasem i to nie wystarczy.

Czym jest choroba wysokościowa?

Choroba wysokościowa, zwana też chorobą wysokogórską, to cały szereg objawów o różnym nasileniu: od łagodnych, takich jak bóle i zawroty głowy, nudności i wymioty, ogólne zmęczenie, po zagrażające życiu obrzęk płuc lub mózgu. Mogą pojawiać się również duszności, bezsenność, drażliwość i bóle mięśni. Wszystko to jest wynikiem niższej zawartości tlenu w powietrzu, bo na wysokości 2500 m jest go już o ¼ mniej niż na poziomie morza. O ostrej chorobie wysokościowej (AMS) mówi się, gdy występuje ból głowy i przynajmniej jeden z objawów: zaburzenia żołądkowo-jelitowe (brak łaknienia, nudności, wymioty), zawroty głowy, osłabienie, zmęczenie, trudności ze snem. W ocenie ciężkości AMS stosuje się tzw. Kwestionariusz Oceny Lake’a Louisa, gdzie nasilenie każdego z objawów ocenia się w skali od 0-3, a suma punktów powyżej 3 oznacza wystąpienie AMS. Ignorowanie objawów i dalsze zwiększanie wysokości pomimo złego samopoczucia może doprowadzić do wysokościowego obrzęku mózgu lub płuc. Są to jednak przypadki stosunkowo rzadkie – odpowiednio 1% i 2% na wysokości powyżej 4000 m n.p.m.

Droga z Purmamarca do Salinas Grandes - 4170mnpm, choroba wysokościowa

Choroba wysokościowa jest absolutnie nieprzewidywalna lub jak mówią niektórzy – po prostu demokratyczna. Nie ma znaczenia ani doświadczenie górskie, ani kondycja fizyczna, ani płeć lub wiek. Może dopaść każdego, bez wyjątków. Nawet jeśli wcześniej przebywaliśmy na dużych wysokościach i czuliśmy się dobrze, nie znaczy to, że następnym razem będzie tak samo. Co prawda jesteśmy wtedy w grupie niższego ryzyka, ale w żaden magiczny sposób nie nabywamy odporności.

Nie da się jej całkowicie zapobiec, ale dobra wiadomość jest taka, że można zdecydowanie złagodzić jej nieprzyjemne objawy, bo do wysokości 5000-5500 m n.p.m wystąpienie choroby wysokościowej wynika najczęściej z nieprawidłowej aklimatyzacji. W większości przypadków symptomy ustępują samoistnie po 2-4 dniach, jednak niekiedy niezbędna jest ewakuacja i zejście w niższe rejony. W przypadku wystąpienia obrzęku płuc czy obrzęku mózgu konieczna jest również fachowa pomoc farmakologiczna, gdyż jest to stan zagrażający życiu.

droga do Hornocal

Jak złagodzić objawy choroby wysokościowej?

1. Przygotuj się do wyjazdu

Choć dobra forma fizyczna nie uchroni przed chorobą wysokościową, na pewno ułatwi funkcjonowanie na wysokościach. Szczególnie skuteczny może okazać się tu trening wytrzymałościowy, który poprawia wydolność serca i zbawiennie działa na układ krążenia. Nawet jeśli nie doświadczycie innych objawów choroby wysokościowej z pewnością zorientujecie się, że kilka kroków z plecakiem na dużej wysokości to naprawdę spory wysiłek.

2. Daj sobie czas na aklimatyzację

Wielu turystów od razu rzuca się na głęboką wodę, tymczasem aklimatyzacja wymaga czasu. Według niektórych rekomendacji powyżej wysokości 2700 m n.p.m. rozsądne jest pokonywanie najwyżej 400 metrów dziennie. Zasada „wspinaj się wysoko, śpij nisko” również pomaga w procesie aklimatyzacji.
Przykładowo, jeśli wybieracie się do Peru, zamiast bezpośrednio udawać się z Limy do Cuzco warto rozważyć inną trasę – na przykład przez Arequipę – i modyfikować ją na bieżąco w zależności od samopoczucia.

Hooker Valley Track

3. Nawadniaj organizm

Nawodnienie organizmu jest kluczowe. Na dużych wysokościach powinniśmy spożywać około 3-4 litrów płynów dziennie. Najlepiej by były to płyny izotoniczne i niezbyt słodkie. W przypadku braku apetytu można pozwolić sobie na dłuższe przerwy między posiłkami, ale nie wolno zaniedbać wypijania kilku litrów płynów, w małych często powtarzanych porcjach. Odwodnienie na dużych wysokościach może mieć bardzo poważne konsekwencje, a w dodatku przebiega bardzo szybko.

4. Pij herbatę z koki

W różnych krajach miejscowi mają własne metody łagodzenia objawów choroby wysokościowej. Peruwiańczycy nie bez powodu żują liście koki i popijają herbatę – tzw. mate de coca. Od wieków znana jest ona z właściwości leczniczych, a jej regularne spożywanie ma łagodzić objawy choroby wysokościowej.
Przeprowadzono także badania na grupie osób stosujących wyciąg z miłorzębu japońskiego. Wyniki były zaskakujące – żadna z osób która zażywała specyfik w dawce 80 mg, 2 razy na dobę, przy wspinaczce z 1800 do 5200 m n.p.m nie doznała objawów AMS. Dla porównania w grupie zażywającej placebo objawów nie zaobserwowano jedynie u 41% badanych. W innych, podobnych testach nie udało się co prawda zapobiec objawom, ale zostały one znacznie zredukowane.
Z kolei Nepalczycy na chorobę wysokościową polecają napar z imbiru.

5. Skonsultuj się z lekarzem

Jeśli masz lub miałeś problemy z układem krążenia koniecznie skonsultuj wyjazd z lekarzem, a w przypadku jakichkolwiek zastrzeżeń z jego strony rozważ zmianę planów. Ta zasada dotyczy także innych problemów ze zdrowiem. Również osoby zdrowe powinny skontrolować swój stan zdrowia, bo trudne warunki na dużych wysokościach mogą doprowadzić do nasilenia się wcześniej występujących (bezobjawowo) problemów. Dotyczy to przede wszystkim wspomnianych chorób układu krążenia oraz cukrzycy.

Przed wyjazdem do Peru lekarz medycyny podróży zalecił nam profilaktyczne przyjmowanie leku o nazwie Diuramid, który miał pomóc w procesie aklimatyzacji. Może być on szczególnie przydatny, jeśli zamierzamy bez przystanków pokonać znaczne wysokości (np. przelot samolotem z Limy do Cuzco). By lek mógł zadziałać należy zacząć przyjmować go 24h przed zmianą wysokości. Przyjęcie go w momencie występowania objawów choroby nie przyniesie już żadnej poprawy.

Mount Cook - Nowa Zelandia

6. Zaopatrz się w małą butlę z tlenem

Tlenoterapia jest wskazana we wszystkich typach choroby wysokościowej. Podanie tlenu poprawia samopoczucie chorego, jednak zwykle jego ilość, którą możemy ze sobą zabrać, jest mocno ograniczona. Na niektórych trasach górskich (np. peruwiańskiej Inca Trail) butla tlenowa jest obowiązkowym wyposażeniem firm organizujących wycieczki. Tlen znajduje się też w niektórych hotelach czy aptekach. Można również zakupić niewielką butlę na własny użytek.

7. Dobrze się odżywiaj

Polecane są posiłki bogate w węglowodany i skrobię, które dodadzą energii, należy unikać natomiast potraw tłustych i ciężkostrawnych. Nepalczycy polecają podobno zupę czosnkową, która rzekomo pomaga w aklimatyzacji.

choroba wysokościowa

8. Nie pij alkoholu, mocnej kawy i herbaty. Nie pal!

Spożywanie alkoholu na dużych wysokościach to fatalny pomysł. Raz, że może powodować odwodnienie i dawać objawy ostrej choroby wysokościowej, a dwa – alkohol negatywnie wpływa na nasz układ oddechowy. Niewskazane jest również spożywanie mocnej kawy i herbaty, które odwadniają oraz palenie papierosów – dla dobra naszych płuc.

9. Spiesz się powoli

Nawet jeśli czujesz się dobrze, nie nadwyrężaj organizmu. Spokojny marsz pozwala na lepszą aklimatyzację, a im trudniej i wyżej tym tempo wspinaczki powinno być wolniejsze.

10. Słuchaj organizmu, nie rób nic na siłę

Choroba wysokościowa to nie żarty. Naprawdę nie warto robić nic na siłę i ryzykować zdrowiem, nawet gdyby to miało oznaczać całkowitą zmianę planów. Organizm musi mieć czas na aklimatyzację, ale jeśli odmówi współpracy – zaakceptuj tę sytuację i zrezygnuj z atrakcji położonych na dużych wysokościach.
Zastosowanie się do powyższych zaleceń z dużym prawdopodobieństwem osłabi objawy choroby, jednak gdyby tak się nie stało, koniecznie skorzystaj z pomocy i zrób wszystko by bezpiecznie kontynuować podróż lub wrócić do domu.

Cuesta de Lipán - Droga z Purmamarca do Salinas Grandes