Costa Vicentina

Portugalia to oczywiście przepiękne wybrzeża i malownicze plaże, dlatego z Lizbony udaliśmy się na południe w kierunku Algarve, a konkretnie do Lagos, które słynie z najpiękniejszych plaż. Zgodnie z rekomendacjami właścicielki naszego hostelu (o którym na pewno jeszcze napiszę!) zwiedzanie rozpoczęliśmy od wybrzeża zachodniego, czyli Costa Vicentina, którego znaczna część objęta jest ochroną w ramach parku krajobrazowego Parque Natural do Sudoeste Alentejano e Costa Vicentina. Dzięki temu nie pojawiają się tu hałaśliwe kurorty, a miejsce zachwyci wszystkich, którzy kochają przyrodę i kontakt z naturą. Wizyta w maju okazała się strzałem w dziesiątkę z dwóch powodów: po pierwsze – brak turystów i fakt, że czasem byliśmy na plaży sami; po drugie – rozkwit wielu przepięknych roślin i kwiatów, które zabarwiły wybrzeże na wszystkie kolory tęczy.

IMG_10028

IMG_09987

IMG_09994

IMG_09995

IMG_10002

IMG_10019

IMG_10032

Nie było opalania, bo tereny te nie sprzyjają plażowaniu – smagane są przez silne podmuchy wiatru, a woda jest zwykle zimniejsza niż w innych miejscach Algarve. Ale doskonale nadają się na piesze wędrówki, obserwację bujnej roślinności i wielu gatunków ptaków. Są również mekką dla surferów, bo ujarzmianie ogromnych fal jest dla nich nie lada wyzwaniem.

IMG_10039

IMG_10044

IMG_10058

IMG_10079

Nasza trasa objęła kolejno Aljezur – Praia de Amoreira – Praia da Arrifana – Praia de Bordeira – Pedralvę – Sagres i zachód słońca z widokiem na Przylądek św. Wincentego. Krajobrazy były zachwycające, mijane miasteczka niezwykle urokliwe, ale największe wrażenie zrobiła na nas tutejsza roślinność – nigdy chyba nie widzieliśmy takiej mnogości gatunków, tak pięknych okazów, tylu soczystych i różnorodnych kolorów. Istny raj. Chciałoby się tu spędzić co najmniej tydzień, ale ruszamy dalej – w kierunku Silves, Faro i Taviry.

IMG_10089

IMG_10107
IMG_10235

1 Komentarz

Dodaj komentarz