Halifax – brama do Kanady

Halifax, stolica Nowej Szkocji, była pierwszym przystankiem w trakcie naszej podróży po Kanadzie. Miasto przywitało nas deszczem. Mieliśmy nadzieję, że złowrogie chmury rozejdą się do rana, ale przez kolejne dwa dni było tylko gorzej. To nie były przelotne opady, ale potężna, ciągła ulewa, która w połączeniu z silnym wiatrem właściwie uniemożliwiała wyjście z domu. Przejście kilku kroków było nie lada wyzwaniem i uwierzcie, że nie przesadzam. Wiatr łamał parasole zaraz po ich rozłożeniu, a krople deszczu padały niemal zupełnie poziomo.
Statystyka dawała nam 50% szans na słońce, bo w Halifax pada średnio 170 dni w roku, ale trafiliśmy, niestety, w deszczowe okienko. Z tego powodu nie udało nam się prawie w ogóle zwiedzić miasta poza jednym, naprawdę krótkim spacerem wzdłuż nabrzeża. Ale jak to mówią – nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Gdyby nie ciągła ulewa pewnie nawet nie zajrzelibyśmy do żadnego muzeum, a tak zobaczyliśmy jedno z najpiękniejszych, a być może najważniejsze miejsce podczas naszego pobytu w Kanadzie. Jeśli mielibyśmy wybrać jedną rzecz, dla której warto pojechać do Halifax, byłoby to właśnie Kanadyjskie Muzeum Imigracji Pier 21.

Historia Halifax – Titanic i wielki wybuch

Halifax założony w 1749 roku jest miastem z tajemniczą i dość dramatyczną historią. Był portem, który w 1912 roku odegrał istotną rolę w trakcie katastrofy Titanica. Statek zatonął niespełna 700 mil od miasta i to tu przetransportowano i pochowano ciała około 150 osób. Najwięcej spoczęło na cmentarzu Fairview Lawn Cemetery, gdzie nagrobki ustawiono w taki sposób, że tworzą kształt dziobu statku, ale też na Mount Olivet Cemetery oraz Baron de Hirsch Cemetery.

TitanicTitanic, zdjęcie: https://www.archives.gov/

Najbardziej znana, a zarazem najtragiczniejsza część historii miasta miała miejsce w czasie I wojny światowej. 6 grudnia 1917 roku, w porcie, doszło do zderzenia dwóch statków. W feralnym wydarzeniu brały udział dwie jednostki: norweski SS Imo i francuski towarowiec SS Mont-Blanc, wyładowany po brzegi materiałami wybuchowymi (około 2500 ton). Statki zderzyły się z minimalną prędkością, więc początkowo wydawało się, że udało się uniknąć katastrofy. Niestety zderzenie spowodowało wyciek łatwopalnego benzolu na pokład Mont Blanc, a gdy załoga Imo ponownie włączyła siniki, od iskier wybuchł pożar, a następnie doszło do olbrzymiej eksplozji.
Statek z takim ładunkiem prawdopodobnie w ogóle nie powinien zostać wpuszczony do portu, ale w czasie wojny wiele regulacji zostało zaniechanych i w efekcie doprowadziło to do ogromnej tragedii. Siła wybuchu osiągnęła niewyobrażalne rozmiary i była największą eksplozją w historii ery przedatomowej. Zginęło ponad 2000 osób, a około 9000 zostało rannych. Wywołane eksplozją tsunami zniszczyło większość północnej części miasta. Ponad 1600 domów zostało całkowicie zmiecionych z powierzchni ziemi, a w wielu budynkach w promieniu do 100 kilometrów popękały szyby. Sam Mont Blanc niemal wyparował, a jego szczątki zostały rozrzucone po całej okolicy. Do dziś można zobaczyć 500 kilogramową kotwicę umieszczoną na pomniku tam, gdzie ją znaleziono – 3 kilometry od miejsca eksplozji. Choć od tragedii minęło ponad 100 lat jest ona wiecznie żywa wśród mieszkańców miasta.

Halifax, zniszczenia po wielkiej eksplozji w 1917 rokuHalifax po wielkim wybuchu, 6 grudnia 1917, zdjęcie: http://www.forces.gc.ca/en/

#WelcomeToCanada

Nie ma jednak najmniejszych wątpliwości, że miejscem najbardziej symbolicznym w Halifax, które odcisnęło piętno na historii całego kraju, jest terminal linii żeglugi oceanicznej Pier 21. To tu w latach 1928-1971 wpływały statki z emigrantami z całego świata. Pier 21 był pierwszym przystankiem dla ludzi, którzy w poszukiwaniu lepszego życia przybywali do Kanady. Stąd, po przejściu kwarantanny, wysyłani byli przez urzędników w różne części kraju, by zacząć wszystko od nowa.
Halifax, z racji swojego położenia, właściwie od zawsze pełnił funkcję miasta-bramy, a Pier 21 stał się nieoficjalnie znany jako „brama do Kanady”. Początkowo imigranci przekraczali granicę przez Pier 2, jednak z czasem urzędnicy zdali sobie sprawę, że potrzebny jest nowy obiekt, aby pomieścić stale rosnącą liczbę osób. Oficjalne otwarcie Pier 21 nastąpiło w marcu 1928 roku. Zaraz potem imigracja zaczęła słabnąć, do czego przyczynił się kryzys gospodarczy, skromne perspektywy pracy i restrykcyjna polityka imigracyjna. Liczba imigrantów spadła ze 105 000 w 1930 roku do nieco ponad 21 000 w 1932 i do czasu II wojny światowej nie wzrosła powyżej 20 000.

Pier 21, Halifax, muzeum imigracjiStatki z imigrantami przybijające do Pier 21

Wojna prawie całkowicie wstrzymała imigrację, ale Pier 21 szybko stało się ważnym portem dla statków wojskowych. W 1939 roku został przejęty przez Departament Obrony Narodowej, stając się punktem wyjścia dla około pół miliona żołnierzy kanadyjskich i kobiet udających się na wojnę. Po wojnie, gdy żołnierze wrócili do domu, powróciła z nimi fala „wojennych” narzeczonych: młodych, głównie brytyjskich kobiet, które poznały i poślubiły kanadyjskich żołnierzy za granicą. Szacuje się, że przybyło ich do Kanady około 48 000 wraz z 22 000 dzieci.

Pier 21, Halifax, Refuge Canada Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

W okresie powojennym do Kanady napłynęło około 200 000 uchodźców, z czego niemal połowa właśnie przez Pier 21. Kolejna duża fala imigracji nastąpiła w 1956 roku, gdy Kanada przyjęła niemal 50 000 Węgrów uciekających przed prześladowaniami z własnego kraju.
Z czasem Pier 21 tracił na znaczeniu, co związane było ze wzrostem popularności i dostępności transportu lotniczego. Liczba przybywających drogą morską osób spadła z 26 000 w 1959 roku do 1200 w 1970 roku. W 1971 zamknięto Pier 21, a dziś jest ono symbolem emigracji do Kraju Klonowego Liścia.

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

Kanada oczywiście nie zawsze była przykładem różnorodności, tolerancji i otwartości. W 1867 roku, gdy powstała Konfederacja Kanady, kraj był całkowicie biały, a ludność rdzenna i imigranci spoza Europy nie mieli praw obywatelskich. Wpuszczanie nowych przybyszów odbywało się według rasistowskich kryteriów: na przykład Chińczycy obciążeni byli wysoką opłatą, a w 1923 roku całkiem zakazano im wjazdu.
W 1914 roku statek z czterystu Sikhami na pokładzie cofnięto z Vancouver a dwadzieścia pięć lat później, na początku II wojny światowej, Kanada nie wpuściła dziewięciuset niemieckich Żydów uciekających z Europy, po tym jak odmówiono im już wstępu do Stanów Zjednoczonych i na Kubę. Kanada była ich ostatnią nadzieją, jednak statek został zawrócony. W muzeum znajduje się instalacja upamiętniająca to tragiczne wydarzenie – Koło Sumienia – którą stworzył Daniel Libeskind.

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji, koło sumieniaKoło sumienia autorstwa Daniela Libeskinda

Szacuje się, że przez ponad 40 lat działalności Pier 21 przez terminal przybyło do Kanady ponad milion emigrantów z niemal wszystkich krańców świata. Obecnie terminal jest przekształcony w muzeum, ale proces napływu imigrantów do Kraju Klonowego Liścia jest nadal najwyższy na świecie. Tylko w 2001 roku ponad 250 000 osób wyemigrowało do Kanady, a każdego roku przybywa kolejnych 200 000. W 2017 roku kanadyjski rząd ogłosił, że kraj przyjmie prawie milion imigrantów w ciągu najbliższych trzech lat.

Pier 21 – tu zaczyna się Kanada

Pier 21 nie jest zwykłym muzeum. Jest symbolem kanadyjskiej polityki wielokulturowości. Wydarzenia, które miał tu miejsce w latach 1928-1971 i imigranci, którzy przybyli tędy do kraju, ukształtowali Kanadę taką, jaką dziś znamy: ludzi otwartych, wrażliwych i tolerancyjnych.
Twórcy muzeum stworzyli przepiękne i nowoczesne miejsce pamięci, w którym przeszłość łączy się z przyszłością. Oprócz stałej wystawy poświęconej w całości historii emigracji do Kanady, trafiliśmy też na wystawę czasową (niestety już zamkniętą), która skupiała się wyłącznie na migracji uchodźców. Przyglądała się temu procesowi z wielu różnych perspektyw, obalała związane z uchodźcami mity, pozwalała zmierzyć się ze stereotypami, ale przede wszystkim niosła ogromnie ważne, oczywiste przesłanie, o którym wielu zdaje się dziś zapominać: nikt nie chce być uchodźcą, ale każdy może się nim stać. Ze względu na swoją rasę, wyznawaną religię, narodowość, orientację seksualną, poglądy polityczne czy przynależność do określonej grupy społecznej.

Ogromną siłą obu wystaw są przekazy ustne, niezwykle wzruszające wywiady wideo i nagrania rozmów z imigrantami, którzy w Kanadzie rozpoczęli nowe życie. Opowiadają o tym jak znaleźli się w Kanadzie, co ich tu spotkało i jak bardzo są wdzięczni za to, że w obcym kraju zostali tak życzliwie przyjęci i że stał się on dla nich nowym domem. Większość tych historii dostępna jest na stronie internetowej muzeum, a zbiory nieustannie są poszerzane.
Każdy może też podzielić się swoją rodzinną historią, jeśli losy jego przodków w jakiś sposób były związane z migracją do Kanady. Kanadyjczycy przyjeżdżają tu również, by dowiedzieć się czegoś o swojej przeszłości. Jeśli pierwszym przystankiem było dla ich rodziców lub dziadków Pier 21 prawdopodobnie w zbiorach zachowana została ich historia. Informacji o swoich przodkach można również szukać na stronie Pier21.

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

Kanada – kraj kompromisów

Kanada jest dziś pierwszym państwem ponadnarodowym, które tworzy społeczność połączona wspólnymi wartościami, ale nieposiadająca wspólnej pamięci historycznej czy kultury. Wynika to przede wszystkim z faktu, że kraj powstał na drodze kompromisu francuskojęzycznych katolików i anglojęzycznych protestantów oraz kilkudziesięciu innych nacji i wyznań, które pojawiały się w kraju wraz z falami imigrantów przez lata napływających do Kanady.

Pier 21, Halifax, muzeum imigracji Pier 21, Halifax, muzeum imigracji

Jeden na pięciu obywateli urodził się poza granicami kraju, a co roku przybywa około 250 tysięcy cudzoziemców. Szacuje się, że za 20 lat połowa mieszkańców będzie imigrantami albo ich potomkami. Kanadyjski system imigracyjny uważany jest za jeden z najlepszych na świecie. Stworzony w 1967 roku system punktowy, który oceniał aplikantów w 9 kategoriach (takich jak: wiek, wykształcenie, znajomość języka angielskiego lub francuskiego, doświadczenie zawodowe i kwalifikacje czy posiadanie rodziny w Kanadzie) sprawił, że przypływ imigrantów dostosowany został do rynku pracy. Nowo przybyli ludzie dość szybko zaczynają na siebie zarabiać i napędzają wzrost gospodarczy. Znakomita większość Kanadyjczyków uważa, że imigracja służy gospodarce. Imigranci szybko odnajdują się w nowych warunkach i czują się dumnymi obywatelami kraju. Chcą przynależeć do kanadyjskiego społeczeństwa. W wielu wspomnieniach przejawia się chęć „zadośćuczynienia” Kanadzie za okazaną pomoc i wsparcie. Wielokulturowość jest elementem dumy narodowej, a o ogromnej serdeczności i gościnności Kanadyjczyków przekonywaliśmy się na każdym kroku naszej 3 tygodniowej podróży.