Muzycznie będzie ślicznie

Przygotowując się do nowozelandzkiej wyprawy postanowiliśmy zapoznać się także z muzyką Kiwi. Czy ktoś z Was jest w stanie wymienić choćby jednego wykonawcę pochodzącego z Nowej Zelandii? Być może ktoś strzelił Crowded House… ale to wymaga dużej muzycznej wiedzy, bo nawet Wikipedia poda Wam, że to australijski zespół. Ale to tylko część prawdy, bo jego założyciel i lider – Neil Finn urodził się w Te Awamutu na Wyspie Północnej i jest Nowozelandczykiem.

Neil Finn ma starszego brata Tima, który również znacząco przyczynił się do rozwoju muzyki popularnej na wyspach i także przez pewien czas był członkiem Crowded House. W latach 70-tych wraz z Philem Juddem założył zespół Split Enz. W sporządzonym w 2001 roku zestawieniu 100 najlepszych nowozelandzkich piosenek wszech czasów, zespół ten umieścił aż 8 utworów.

Ale najbardziej popularnym twórcą w tym samym zestawieniu okazał się Dave Dobbyn. Napisał on dla siebie i innych wykonawców, aż 10 piosenek które znalazły się na wspomnianej liście 100.

Pewnie zastanawiacie się, kto zatem znalazł się na szczycie tej listy. Jaka, według samych Nowozelandczyków, jest najlepsza piosenka z kraju Kiwi? Jestem pewien, że nic Wam to nie powie i usłyszycie za chwilę ten utówr pierwszy raz w życiu. Oto przed Wami zespół The Fourmyula w utworze Natural.

OK. To było to co podoba się Nowozelandczykom, a teraz to co spodobało się nam. Naszym bezkonkurencyjnym numerem jeden stał się utwór Poi E. Został on napisany by młode pokolenie Maorysów nie zatracało swojej tożsamości i kultury. By dbało o swoje zwyczaje i język i nie odcinało się od korzeni. Nie wiemy czy cel został osiągnięty, ale dla nas utwór bardzo szybko stał się hymnem Nowej Zelandii :)

A teraz to co podobało się światu. Poza Crowded House właściwie tylko jeden nowozelandzki utwór przebił się na inne kontynenty. Może niektórzy nawet pamiętają zespół OMC, który w połowie lat 90-tych wylansował utwór How Bizarre.

A bardziej współcześnie…? A jest, jest coś co wszyscy znają i jest w tym nutka nowozelandzkiej krwi… Gotye – Somebody That I Used To Know. Zdziwieni? A widzieliście przy tym utworze dopisek (feat. Kimbra)? No właśnie tu jest ta nutka – Kimbra jest Nowozelandką!

Na koniec jeszcze dwa utwory, które mi osobiście wyjątkowo zapadły w pamięć. Najpierw Chris Knox i jego Not Given Lightly. Albo ja gdzieś to wcześniej słyszałem – być może w innym wykonaniu, albo to utwór z rodzaju raz posłuchasz i zapamiętujesz na zawsze.

A na zakończenie coś co krzyżuje muzykę Kiwi z rapem i reggae. Nie mogę się uwolnić od tego rytmu.

Oczywiście nasz przegląd muzyki nowozelandzkiej jest bardzo pobieżny i subiektywny. Mamy jednak nadzieję, że choć trochę przybliżył Wam tamtejsze nuty i zaciekawił na tyle by samemu poszukać innych ciekawych utworów. A zapewniamy, że jest tego dużo i warto się zagłębić.

komentarze 3

Dodaj komentarz