SkyKitchen, czyli gotowanie w Peru

Kuchnia peruwiańska mnie zachwyciła. Dlatego gdy tylko znalazłam kurs gotowania, uznałam, że to doskonały pomysł na zakończenie naszych wakacji w Peru. Zajęcia prowadzone są w Limie przez firmę SkyKitchen. W trakcie kursu „Peruvian Classics“ nauczyłam się przygotowywać cztery popularne dania: causa, ceviche, lomo saltado i picarones. Oczywiście wszystko od razu zjadaliśmy, więc jeśli się na taki kurs wybierzecie, nie wyjdziecie z niego głodni. Jakie potrawy kryją się za powyższymi nazwami?

Causa

To popularna przystawka, której podstawą jest puree z ziemniaków z dodatkiem pasty z papryki aji (amarillo). Inne składniki to awkoado i kurczak z majonezem lub ryba, na przykład łosoś, które układa się warstwowo. Według legendy causa została stworzona jako danie sycące i tanie. A że ziemniaków w Peru nigdy nie brakowało, powstała ziemniaczana causa, którą karmiono żołnierzy podczas wojny peruwiańsko-chilijskiej (XIX wiek).
Causa pochodzi od kausay (j.keczua), co dosłownie oznacza życie (w przenośni „to co żywi/karmi“).

Causa Causa

Ceviche

To surowa ryba bardzo krótko marynowana w sosie z limonki, soli, chile i kolendry. W Peru danie to serwowane jest w restauracjach przed południem, co gwarantuje, że ryba jest świeża. Nie będzie to moje ulubione danie, choć muszę przyznać, że ceviche przygotowane w trakcie kursu było najlepsze spośród wszystkich, które spróbowałam. By zrównoważyć dość intensywne smaki marynaty i ryby ceviche podaje się często z kukurydzą (odmiana choclo) i słodkimi ziemniakami.

Ceviche

Lomo saltado

To propozycja, która chyba nigdy nie skojarzyłaby mi się z kuchnią peruwiańską. W dosłownym tłumaczeniu oznacza skaczącą (skakaną) polędwiczkę. Widać tu ogromne wpływy kuchni chińskiej, bo lomo saltado to nic innego jak stir fry – z wołowiną, cebulą, pomidorami, czosnkiem i kolendrą. Serwuje się je z ryżem i frytkami. To bardzo popularne zestawienie – ryż i frytki. Może Peruwiańczycy traktują frytki jako sałatkę?:) W końcu ziemniaki to warzywo!

Lomo saltado

Picarones

Kurs zakończyliśmy smażeniem popularnych tutaj, zwłaszcza na ulicznych straganach, „pączków“ zwanych picarones. Co ciekawe do ich przygotowania również używa się ziemniaków (puree) i dyni. Smaży się je na głębokim tłuszczu i serwuje z melasą. Bardzo słodkie.

Picarones

Do Polski wróciłam z pysznymi wspomnieniami i książką kucharską z przepisami kuchni peruwiańskiej Martina Moralesa „Ceviche“. Kurs serdecznie wszystkim polecam, bo to świetna forma spędzenia czasu, zwłaszcza jeśli – tak jak my – nie jest się fanem miast. Nie są konieczne wysokie umiejętności kulinarne.

SkyKitchen

Dodaj komentarz