Tam gdzie pumy polują na gwanako

Niezmiennie jesteśmy w Chile i niezmiennie jesteśmy coraz bardziej urzeczeni tym krajem. Dziś zwiedzaliśmy okolice Parku Narodowego Torres del Paine, a wieczorem włóczyliśmy się kolorowymi uliczkami Puerto Natales. Dzień był … Więcej →


Jak w kieleckim, czyli znowu na końcu świata

Dziś postanowiliśmy pozostawić Argentynę w tyle i udać się do Chile (rym celowy). Naszym wypożyczonym samochodem zrobiliśmy ponad 300 km przez patagońskie pustkowia, by dotrzeć do chilijskiego Puerto Natales. Droga … Więcej →


Perito Moreno

Wczoraj z Buenos Aires polecieliśmy na południe, do El Calafate. A dziś naszym celem stał się lodowiec Perito Moreno w Parku Narodowym Los Glaciares. By dostać się do celu, musieliśmy … Więcej →


Cinkciarz to cinkciarz

Przygotowując się do wyprawy natknęliśmy się na informacje, że w Argentynie doskonale funkcjonuje czarny rynek wymiany walut. Na różnych forach pisano, że dolary można wymienić na głównej ulicy handlowej po … Więcej →


Do utraty tchu

W tym roku oboje wyjątkowo czekaliśmy na urlop. Byliśmy naprawdę zmęczeni i odliczaliśmy dni do wyjazdu (zwłaszcza J.). Jest to więc trochę niewytłumaczalne, a jednak się dzieje, że nagle na … Więcej →


Autobus, przez ulice tego miasta mknie

Naszym głównym środkiem komunikacji po Buenos są autobusy miejskie. Niby zwykły sposób na przemieszczenie się po mieście, a jednak tutaj na tyle oryginalny, że postanowiliśmy poświęcić mu osobny wpis. Zacznijmy … Więcej →


Boskie Buenos

Boskie Buenos przywitało nas chmurami i delikatnym wiatrem od strony morza. Na początku byliśmy trochę rozczarowani z powodu braku słońca i „tylko” 23’C. W końcu między innymi dlatego uciekamy w … Więcej →


Sao Paulo nocą… na lotnisku

Koczujemy sobie. Według wstępnego planu podróży, mieliśmy spędzić tu tylko 1,5 godziny. Niestety linie lotnicze zlikwidowały niektóre loty i transfer wydłużył się do prawie 12 godzin. Normalnie pojechalibyśmy do centrum … Więcej →


W drodze

Specjalnie dla wszystkich niecierpliwych pierwszy wpis wprost z lotniska w Amsterdamie. Właśnie zaczyna się boarding naszego samolotu do Sao Paulo… Musimy kończyć!


Argentyna i co dalej?

Jak słusznie zauważył ktoś w komentarzach, luty coraz bliżej, a u nas cisza… Ale nie próżnowaliśmy przez ten czas tak do końca. Zastanawialiśmy się gdzie dokładnie pojechać, co zobaczyć, jak … Więcej →