Przez Otago i Catlins

Poranek w Oamaru zaczęliśmy na pobliskiej plaży, od śniadania z fokami. Tam gdzie poprzedniego dnia przez piasek i glony maszerowały pingwiny, dziś wylegiwały się leniwe foki… No jedna była trochę … Więcej →


Mount Cook

Mount Cook to niewielkie miasteczko położone na końcu malowniczej drogi prowadzącej wzdłuż jeziora Pukaki i stanowiące bazę wypadową na górskie szlaki. Poprzedzone jest jeszcze miejscowością Glentanner Park, która jest zapewne … Więcej →


Lodowce, pingwiny, foki…

Noc spędziliśmy u podnóża Aoraki w „miejscowości” Mount Cook. Stąd rano wyruszyliśmy malowniczym szlakiem w kierunku jeziora i lodowca Hookera. Droga prowadziła dolinami, przecinanymi polodowcowymi rzekami. By się przez nie … Więcej →


W stronę słońca

Po dwóch noclegach w Christchurch przyszedł czas by ruszyć w objazd po Wyspie Południowej. Zgodnie z planem pojechaliśmy drogą u podnóży Alp Południowych w kierunku Lake Tekapo. Baliśmy się, że … Więcej →


Akaroa

Z Christchurch malowniczą drogą prowadzącą przez Półwysep Banksa udaliśmy się do miasteczka Akaroa. Ta osada to taka francuska riwiera w pigułce. Małe domki na zboczach pagórków. W porcie łódeczki delikatnie … Więcej →


Uśmiechnij się!

Jeśli nie wiesz dokąd pójść, albo potrzebujesz pomocy, stań po prostu na środku drogi z rozłożoną mapą i gwarantuję, że w ciągu kilku sekund ktoś do Ciebie podejdzie i spyta … Więcej →


Keep left!

W podróży po Nowej Zelandii towarzyszy nam niebieska strzała, czyli poczciwy i nieco już zużyty Ford Focus. Po wyjechaniu z wypożyczalni było nam zupełnie nie do śmiechu, bo nie dość, … Więcej →


Christchurch

Naszą wędrówkę po Nowej Zelandii zaczęliśmy od zwiedzania największej metropolii Wyspy Południowej. Christchurch to miasto zranione. 22 lutego 2011 roku nawiedziło je potężne trzęsienie ziemi. Zginęło wówczas 185 osób. Skutki … Więcej →


Jet lag

Noc, dzień, noc, a może jednak dzień. Wszystko się pomieszało. Jesteśmy w podróży od ponad 30 godzin. W warszawie jest 21:00, a my właśnie zjedliśmy śniadanie i oglądamy z samolotu … Więcej →


Arbuz z bitą śmietaną!

Jeszcze to do nas nie dotarło, ale zaczęło się! Jesteśmy w drodze… Lot do Dubaju całkiem przyjemny, choć następnym razem muszę sprawdzić ile kosztuje dopłata do biznesklasy. Przyznaję, że patrzyliśmy … Więcej →