Wulkan Fuji i okolice

Moim pierwszym komputerem w życiu było Atari 65XE. Dlaczego piszę o tym w notce o Japonii? Bo całe dzieciństwo byłem przekonany, że logo firmy Atari było inspirowane kształtem góry Fuji … Więcej →


Arequipa – miasto w cieniu wulkanów

Tak jak Lima wydała nam się miastem któremu nie trzeba poświęcać zbyt dużo uwagi, tak Arequipa (2335 m n.p.m.) zauroczyła nas do tego stopnia, że nocowaliśmy w niej aż trzy … Więcej →


Czekamy na wulkan

Dziś przypomnieliśmy sobie dlaczego wolimy Wyspę Południową. Ledwie przejechaliśmy dwadzieścia kilometrów od skrytego w górach portowego Picton, a już krajobraz się zmienił. Oczarowała nas dolina obsiana setkami winnic. To prawdziwy … Więcej →


Tantrix

Wieczór u stóp wulkanu Taranaki spędzamy na odkrywaniu nowej gry. No może nie tak bardzo nowej, ale nowozelandzkiej. Ula, Karolina, Basia, Mariusz, Błażej i wszyscy inni którzy chcą spróbować – … Więcej →


U stóp wulkanu

Już wiemy jaki jest najbrzydszy region Nowej Zelandii. Dziś tamtędy przejeżdżaliśmy. Jakieś 30 kilometrów na północ od Wellington zaczyna się rozległa równina. Krajobraz zaczął wyglądać bardzo swojsko. Droga prowadzi przez … Więcej →