Wspaniałe chwile w Chile

Planując nasz pobyt w Argentynie, nie przypuszczaliśmy, że tak dużo czasu spędzimy w Chile. Początkowo mieliśmy tylko szybko wybrać się na pingwinie safari z aparatem i wrócić do kraju Maradony. Ale Chile nas zachwyciło i wciągnęło na dłużej. Mamy wrażenie, że tam wszystko było lepsze (no może poza lodowcem). Ludzie byli bardziej uśmiechnięci, przyjaźni i pomocni. Drogi szersze, lepiej oznakowane i mniej kamieniste. Jedzenie bardziej różnorodne, a w restauracjach nie doliczali do rachunku „za nakrycie stołu”. Nawet chilijskie zwierzęta wydawały nam się mniej płochliwe niż ich argentyńscy bracia.

Niestety tego wszystkiego nie mogliśmy przewidzieć wcześniej. Plan lotów jest nieubłagany. Jutro zmieniamy klimat i z wietrznej Patagonii przenosimy się wysoko na północ kraju, do Salty. Opuszczamy te regiony jak zwykle z nadzieją powrotu w przyszłości. Tylko tym razem pewnie zmienimy proporcje, to Chile będzie głównym celem, a Argentyna „na chwilę”.

Gwanako andyjskie

Chile

Chile

Dodaj komentarz