Jaki mamy plan podróży?

Kupując bilet na Nową Zelandię byliśmy bardzo podekscytowani, że udało nam się dostać aż miesiąc urlopu. Wydawało nam się wtedy, że mamy bardzo dużo czasu i że spokojnie uda nam się objechać obydwie wyspy, których łączna powierzchnia jest mniejsza niż powierzchnia Polski.

Jednak gdy zaczęliśmy planować szczegółową trasę zaczęły pojawiać się wątpliwości, że może jednak zabraknąć nam czasu na wszystkie atrakcje. Z czasem stało się oczywiste, że da się zobaczyć bardzo wiele, ale niezbędna będzie także ostra selekcja. W pewnym momencie rozważaliśmy nawet pozostanie wyłącznie na Wyspie Południowej, ostatecznie jednak spróbujemy dotrzeć również na Północ.

Oczywiście dużo będzie zależało od tego na jakie warunki natrafimy. I to zarówno pogodowe, jak i drogowe, bo choć jedziemy poza szczytem sezonu, to jednak wciąż będzie to lato i wciąż można spodziewać się wielu turystów na głównych trasach.

Wyspa Południowa

Mamy kilka tzw. „must see”, więc jeśli dotrzemy do określonego celu, a pogoda uniemożliwi jego zobaczenie, być może poświęcimy dodatkowy dzień/nocleg żeby zrealizować nasz plan. Oto nasza planowana trasa na Wyspie Południowej:

Lądujemy w Christchurch. Stamtąd jedziemy na południe w kierunku Lake Tekapo i Pukaki – tu chcemy dotrzeć do miejscowości Mount Cook. Następnie powrót nad morze w okolicach Oamaru i wzdłuż wybrzeża przez Dunedin aż do Invercargill. Potem wyprawa w okolice Milford Sound i Queenstown. Nad morze planujemy dostać się ponownie pokonując cieśninę Haasta i dalej jadąc brzegami Morza Tasmana dotrzeć do Westport. Następnie jeśli czas pozwoli chcemy spędzić czas w Parku Narodowym Abla Tasmana, a stamtąd już tylko Nelson i prom z Picton na drugą wyspę…

Wyspa Północna

Wyspa Północna daje większe możliwości różnicowania tras. Dlatego też tu mamy mniej dokładny plan jazdy. Niemniej wstępnie na mapie przedstawia się to mniej więcej tak:

Z Wellington udamy się w kierunku Tongariro National Park i wzdłuż brzegów jeziora Taupo w okolice Rotorua. Następnie Auckland i dalej na północ… jeśli czas pozwoli to może nawet na Cape Reinga. W drodze powrotnej chcemy objechać zbocza Taranaki. Oczywiście to bardzo pobieżny plan i mamy nadzieję, że czas pozwoli nam jeszcze choćby na zobaczenie półwyspu Coromandel lub wycieczkę w okolice East Cape.

Podobał Ci się nasz artykuł? Kliknij "Lubię to!", "Udostępnij" lub oceń go!

5 - (Głosy: 3)