Gdzie warto zjeść w Portugalii? Część I – Lizbona

Zgodnie z obietnicą przedstawiamy nasze rekomendacje. Uprzedzamy lojalnie, że nie jesteśmy fanami owoców morza, więc w restauracjach, które polecamy, nigdy ich nie próbowaliśmy. Na jednym z blogów przeczytałam również, że będąc w Portugalii można zupełnie porzucić rady z Trip Advisora czy przewodnika Lonely Planet, wejść do dowolnej restauracji i pysznie zjeść. Na pewno jest w tym trochę prawdy, ale jeśli nie lubicie niespodzianek możecie skorzystać z naszych porad – myślę, że będziecie zadowoleni.
Ważne! Sprawdźcie zawsze dokładnie godziny otwarcia. Tak jak pisałam – wiele restauracji zamykanych jest między 15 a 19, nie wszystkie pracują też przez 7 dni w tygodniu. Część z nich zamykana jest w poniedziałki czy wtorki, ale zdarzają się też takie, które są nieczynne w niedziele.

NA ŚNIADANIE:

  • A Padaria Portuguesa (wiele lokalizacji) – dość duża sieciówka, dobra na śniadanie z kawą lub świeżo wyciskanym sokiem.. Duży wybór kanapek i słodkich bułek. Naszym odkryciem jest ciasto drożdżowe z kokosową kruszonką – czyli pao de deus, które Portugalczycy jedzą z szynką lub serem. My polecamy „saute“. Pamiętajcie by przy wejściu pobrać numerek, bo to podstawa by zostać obsłużonym.

A_Padaria_Portuguesa

  • Tartine (Rua Serpa Pinto 15A) – kawiarnia i piekarnia w jednym. Miejsce chętnie wybierane przez Portugalczyków, stylowe i klimatyczne. Smaczne wypieki.

tartine

 

NA OBIAD/KOLACJĘ:

  • Maria Catita (Rua dos Bacalhoeiros 30) – restauracja serwująca tradycyjne dania kuchni portugalskiej z dużym wyborem win. Trafiliśmy do niej w porze lunchu i była zapełniona Portugalczykami, a to zawsze dobry znak (eat where locals do!). Spróbowaliśmy risotto z oliwkami i owocami morza oraz potrawkę z dorsza. Tam po raz pierwszy zjadłam mus czekoladowy, który później regularnie zamawiałam w innych restauracjach. Być może nie jest to nr 1, ale jeśli chodzi o kuchnię tradycyjną – warto tam zajrzeć.

Maria_Catita

  • Nova Peixaria (Alameda dos Oceanos 108) – jeśli będziecie akurat w pobliżu lizbońskiego Oceanarium i będziecie mieli ochotę na świeżą rybę zajrzyjcie do Peixarii. Prostota i minimalizm – zarówno jeśli chodzi o wystrój jak i sposób przyrządzania potraw. Głównym bohaterem na talerzu jest grillowana ryba, obok dodatki – pieczone ziemniaki i warzywa. Zagląda tu dużo osób z okolicznych biur, żeby zjeść lekki i zdrowy lunch.

Nova_Peixaria

  • da Prata 52 (Rua da Prata 52) – to jedno z moich ulubionych miejsc w Lizbonie. Bardzo niepozorna na pierwszy rzut oka restauracja zachwyca oryginalną kartą, w której królują „petiscos” w eksperymentalnych odsłonach. Porcje są niewielkie, więc można próbować bez końca. Zjedliśmy pyszną roladę z sera koziego z marmoladą, grzanki z dorszem, kurczaka piripiri i smażoną kiełbasę z pomarańczowym syropem. Najfajniejsze było to, że kelnerzy po przyjęciu zamówienia szczegółowo opowiadali o każdym daniu, by upewnić się że dokonaliśmy „świadomego” wyboru i lubimy wszystkie zawarte w nim składniki.

Prata52_1
Prata52_2

  • A Venda Lusitana (Rua do Telhal 75) – kolejne świetne miejsce na skosztowanie portugalskich smakołyków. W menu znajdują się bowiem dwa zestawy degustacyjne – rybny i mięsny (w cenie 35 euro każdy, dla 2 osób), w ramach którego otrzymamy talerz wędlin i serów, oliwki, pasztet z wątróbek, grzanki na ciepło, niewielką porcję dania głównego i kilka deserów. Przy okazji można zrobić zakupy, bo jest tu wielki wybór win portugalskich i różnych innych zapuszkowanych specjałów, które można przywieźć jako pamiątki dla swoich bliskich. Właściciel jest przemiłą osobą, bardzo chętnie o wszystkim opowiada i widać, że portugalska kuchnia jest jego pasją.

A_Venda_Lusitana_1

  • Time Out Mercado da Ribeira (Av. 24 de Julho 49) – pamiętacie Mercado San Miguel w Madrycie? Merdaco de Riberia to nic innego jak ogromny jedzeniowy market, umiejscowiony pod dachem wielkiej XIX wiecznej hali. Obok hali targowej, w której zaopatrzyć się można w świeże warzywa, owoce, sery i mięso wysokiej jakości (a nawet kwiaty i rośliny ogrodowe) znajduje się hala wypełniona stoiskami restauracyjnymi i butikami z produktami portugalskimi: winami, serami, wędlinami czy konserwami w puszce i pamiątkami. W hali ustawione są długie stoły przy których (szczególnie wieczorami i zwłaszcza w weekendy!) gromadzą się Portugalczycy i turyści. Warto zwrócić uwagę na stoiska znanych portugalskich szefów kuchni (oznaczone jako Cozinha de Chef), którzy oferują swoje propozycje portugalskich dań. Zawsze gdy odwiedzam tego typu miejsca, żałuję, że ta moda nie dotarła jeszcze do Warszawy.

TimeOutMercadodaRibeira3
TimeOutMercadodaRibeira2
TimeOutMercadodaRibeira1