Kontrasty Harajuku

Japonia to kraj kontrastów i mieszanka stylów, które doskonale ze sobą współgrają, choć na pierwszy rzut oka w ogóle do siebie nie pasują. Takie jest też Harajuku, gdzie obok najgłośniejszej i najbardziej kiczowatej ulicy Tokio – Takeshita-dori – znajduje się reprezentacyjna, zazieleniona aleja Omotesando, wzdłuż której usytuowane są luksusowe butiki najlepszych projektantów i marek modowych na świecie. Zaraz obok jest też ogromny park z największą świątynią shintoistyczną w Tokio, gdzie pośród tysięcy drzew można zapomnieć o bożym świecie i o tym, że jest się w wielomilionowej stolicy kraju.

Meiji

Spacer po okolicy zaczęliśmy właśnie od przechadzki po parku i sanktuarium Meiji. Aby wejść na jego teren trzeba przejść pod masywną bramą Torii. W tym samym momencie miejski gwar ustępuje i przemienia się w kojący szum lasu. Długą zadrzewioną aleją można dojść do głównego punktu parku, czyli wybudowanej w 1920 roku świątyni poświęconej duchom cesarza Meiji i jego małżonki, cesarzowej Shoken. To jedno z najchętniej odwiedzanych przez Japończyków miejsc kultu religijnego w całym kraju. Niestety nie mieliśmy zbyt wiele szczęścia: po pierwsze zupełnie nie dopisała nam pogoda, a po drugie władze Tokio przygotowując się do obchodów 100 lecia sanktuarium. Od wiosny 2016 do października 2019 prowadzą liczne prace remontowe, przez co niektóre budynki kompleksu są niedostępne lub zasłonięte rusztowaniami.

Meiji

Meiji

Meiji

Meiji

Meiji

Meiji

Takeshita-dori

Harajuku przyciąga jednak tłumy odwiedzających czymś zgoła odmiennym od ciszy i spokoju parku i shintoistycznej świątyni. Turyści kierują się przede wszystkim na Takeshita-dori. To tam spotkać można najbardziej kolorowo ubranych młodych Japończyków, którzy po zrzuceniu szkolnych mundurków puszczają wodze fantazji i zakładają bardzo oryginalne i ekstrawaganckie stroje. Pozwalają one wyróżnić się im w tłumie i podkreślić swoją indywidualność. Są wyrazem poszukiwań własnej przestrzeni i sprzeciwu wobec tradycyjnych wzorców, którym musiało poddać się starsze pokolenie Japończyków.

Takeshita-dori

Takeshita-dori Takeshita-dori

Takeshita-dori

Takeshita-dori Takeshita-dori

Takeshita-dori Takeshita-dori

Takeshita-dori Takeshita-dori

Takeshita-dori

Na Takeshita-dori spotykają się przedstawiciele przeróżnych japońskich subkultur: lolita, ghotic lolita, punk, cosplay czy kogyaru, ganguro i yamamba. Wąski deptak wypełniony jest małymi sklepikami, często należącymi do młodych projektantów, czy różnych designerskich studiów. Tu powstają projekty ubrań, butów oraz dodatków i kreowane są najnowsze trendy w modzie i kulturze, które następnie rozprzestrzeniają się w innych krajach azjatyckich, a później trafiają do Stanów Zjednoczonych i Europy. Młodzieżowy styl w dzielnicy Harajuku zmienia się bardzo dynamicznie i nieustannie goni w poszukiwaniu nowych inspiracji.
Zafascynowani różnorodnością i oryginalnością tego miejsca odwiedziliśmy Takeshita-dori dwukrotnie i z ogromnym zainteresowaniem podziwialiśmy dopracowane w najmniejszym szczególe kreacje oraz z pewnym niedowierzaniem przeglądaliśmy asortyment sklepów. Harajuku jest miejscem niesamowitym, bo opiera się na idei absolutnej wolności w wyrażaniu siebie, niezależnie od opinii innych i panującej akurat mody. I choć dla przeciętnego europejczyka większość z prezentowanych tam stylów może wydawać się śmieszna, groteskowa czy zwyczajnie przerysowana, warto pamiętać, że dla tych ludzi jest to po prostu zabawa i ogromna frajda. Dzielą się oni swoją pasją z innymi i mogą zaprezentować ją w przestrzeni, w której nie robi to na nikim (poza turystami) najmniejszego wrażenia. Europejskie ulice wypadają przy Harajuku naprawdę szaro, dlatego będąc w Tokio koniecznie spędźcie tam przynajmniej kilka chwil. I przy okazji zjedzcie słodkie naleśniki, którymi pachnie cala Takeshita-dori. Mnogość smaków i dodatków zapewne przyprawi Was o zawrót głowy!

Omotesando

A gdy już znudzi lub zmęczy Was ta kosmiczna kraina, zawsze możecie udać się o przecznicę dalej, na Omotesando. Tam, jeśli tylko dysponujecie odpowiednimi funduszami, zrobicie zakupy w sklepach najbardziej luksusowych i znanych światowych marek modowych – między innymi w największym sklepie Louis Vuitton na świecie. Ulica ta zwana jest często tokijskimi Champs-Élysées. Miejsce przyciąga również miłośników architektury, gdyż wiele z budynków zostało zaprojektowanych przez znanych architektów.