Salam Baku!

Do Baku przylecieliśmy bladym świtem. Jadąc z lotniska do hotelu byliśmy zaskoczeni, że na ulicach nie widać ludzi, a w oknach mijanych domów i kamienic nie świecą się światła. O szóstej rano przecież miasto powinno budzić się do życia, a tu nic! Jakby w dwumilionowym Baku nikt nie mieszkał. Jedynie babuszki lawirujące między rozpędzonymi samochodami i pieczołowicie sprzątające autostrady miotłami z gałęzi, sprawiały że miasto nie było całkowicie opustoszałe. Plusem tej sytuacji był również niewielki ruch samochodowy, bo fantazyjny styl jazdy tutejszych kierowców przyprawiał mnie o mdłości i palpitacje serca jednocześnie.
Kamienica przed którą wysadził nas taksówkarz była przepiękna i położona w samym centrum miasta. Tuż obok znajdował się salon Porsche i luksusowe sklepy, więc choć nie znaliśmy jeszcze topografii Baku wiedzieliśmy, że to na pewno „dobra” okolica. Za piękną fasadą budynku kryło się jednak bardzo zaniedbane podwórko, obskurne klatki schodowe i winda, która dawno już nie powinna jeździć. Na każdym balkonie wisiała porozwieszana mokra pościel i bielizna. Jakbyśmy nagle znaleźli się w zupełnie innym miejscu, niepasującym do tego co widzieliśmy chwilę wcześniej.
Ale takie właśnie jest Baku. Skrajna nędza przeplata się z niewyobrażalnym bogactwem, nowe miesza się ze starym, a zdezelowane wołgi i łady próbują doścignąć drogie i luksusowe auta.
Baku jakie widzi przeciętny turysta to niewielka część miasta i ułamek procenta terytorium Azerbejdżanu. Taka pocztówka, którą władze chciałyby wysłać w świat. Kawałek dalej ciągną się jednak szare dzielnice, straszące nigdy nieremontowanymi postsowieckimi blokowiskami. Nie mówiąc już o prowincji, która Baku nie doścignie nigdy. Za piękną fasadą kryje się biedny kraj, w którym mieszkańcy nie odczuwają realnych korzyści z ogromnego bogactwa i najszybszego w rejonie wzrostu gospodarczego. I dopiero gdy wyjedzie się ze stolicy, można powiedzieć, że widziało się Azerbejdżan.
Baku przypomina skrzyżowanie Paryża i Dubaju, ale nietrudno dopatrzeć się też śladów z epoki sowieckiej. Niewiele miast na świecie zmienia się w tak dynamicznym tempie, trudno też znaleźć miejsce, gdzie wschód i zachód łączą się ze sobą tak płynnie, a zarazem chaotycznie. Dzięki tryskającej z ziemi ropie, możliwa była realizacja fantastycznych projektów architektonicznych, które na stałe wpisały się w krajobraz miasta. Co więcej – lista kolejnych jest tak długa, że człowiek zastanawia się czy pozna Baku, gdy wróci do niego za 10 czy 20 lat. Władze Azerbejdżanu zdają się mieć jednak w tej kwestii jasno wytyczone cele, w kierunku których konsekwentnie podążają.

Stare Miasto

Zabytkowym sercem Baku jest warowne Stare Miasto wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Przekraczając bramy starożytnych murów, szczelnie otaczających starówkę, wkraczamy do kameralnej krainy z labiryntem wąskich kamiennych uliczek, które miały za zadanie utrudniać zdobycie miasta przez wrogie siły. Dużo tu sklepików i kramów z pamiątkami, sprzedawców dywanów, charakterystycznych drewnianych balkonów zawieszonych nad głowami i bezpańskich kotów. Jest też kilka karawanserajów, gdzie odpoczywali kupcy przemierzający jedwabny szlak, zaadaptowanych dziś na restauracje.
Jednym z najważniejszych zabytków Baku jest Baszta Dziewicza. Strzelistą kamienną wieżę, o nieregularnym kształcie przypominającym rozwijany dywan, najlepiej odwiedzić rano. Ze szczytu (29 metrów) rozpościera się bowiem piękny widok na Starówkę i całe miasto oświetlone promieniami wschodzącego słońca. Nie wiadomo dokładnie kiedy baszta została zbudowana, ale z pewnością liczy ponad 1000 lat, a większość jej elementów pochodzi prawdopodobnie z XII wieku. Wewnątrz na kliku poziomach znajduje się multimedialna wystawa, która przedstawia różne wersje legendy związanej z nazwą budowli. Jedna z nich mówi, że wieża została zbudowana przez szacha dla swojej ukochanej. Ukochana okazała się jednak jego córką, a gdy odkryła prawdę, rzuciła się z wieży do morza. Inna wersja mówi, że baszta stanowiła świątynię boga ognia, który czczony jest przez turkijskie plemiona. Według jeszcze innej, baszta była po prostu niedostępna dla wrogich wojsk, które miały poważne trudności z jej zdobyciem – stąd nazwa: Baszta Dziewicza.
Przypuszcza się, że z dna studni Baszty Dziewiczej istnieje tajemne przejście podziemne prowadzące do Pałacu Szachów Szyrwanu, który jest kolejnym miejscem zdecydowanie wartym odwiedzenia, choć jak na Pałac jest skromny i stosunkowo niewielki. Wzniesiony w XV wieku dzieli się na kilka budynków i jest zabytkiem sztuki islamskiej. W 2003 roku poddano go skrupulatnej renowacji, tworząc ekspozycję muzealną opowiadającą historię tego miejsca. Poza komnatami można podziwiać tu grobowce, meczet oraz znajdujące się poniżej pałacu łaźnie. Na terenie Starego Miasta znajdują się jeszcze dwa inne meczety (Meczet Siniq Qala i Meczet Cuma), choć ten pierwszy jest zazwyczaj nieczynny.
Tak naprawdę warto pospacerować wąskimi uliczkami nawet bez planu i cieszyć się pięknymi widokami. A gdyby władze Baku jeszcze bardziej ograniczyły na terenie Starego Miasta ruch samochodowy, można by było niemal przenieść się w czasie.

Baku, Baszta Dziewicza Baku, Baszta Dziewicza

Baku, Baszta Dziewicza

Baku, Stare Miasto

Baku, Stare Miasto Baku, Stare Miasto

Baku, Baku, Stare Miasto

Baku, Stare Miasto Baku, Stare Miasto

Baku, Stare Miasto Baku, Stare Miasto

Baku, Stare Miasto

Baku, Stare Miasto Baku, Stare Miasto

Baku, BStare Miasto

Ogniste Wieże

Ogniste Wieże (Flame Towers) to obecnie najbardziej charakterystyczna budowla Baku. Dumnie królują nad miastem i są swoistym symbolem widocznym niemal z każdego miejsca metropolii. Budowa kosztowała 350 milionów dolarów i to jeden z najbardziej dyskutowanych projektów w Azerbejdżanie. W trzech budynkach z błękitnego szkła, mierzących 190 metrów znajdują się biura, mieszkania i hotel. Każdego dnia, po zmroku na falistych wieżach rozpoczyna się pokaz świateł, które tworzą różnorodne animacje. Niektórzy twierdzą, że właśnie wtedy wyglądają one najpiękniej, ja jednak zdecydowanie bardziej wolę je w blasku porannego słońca. Wieże najlepiej obserwować z większej odległości, choć można też wjechać kolejką linową na wzgórze, na którym się znajdują. Z punktu widokowego przy wiecznym ogniu rozpościera się piękna panorama zatoki i miasta. Najważniejszym miejscem na szczycie jest park i szereg nagrobków-pomników, gdzie pochowano mieszkańców Baku, którzy zginęli podczas ataku czerwonoarmistów w 1990 roku i przy pierwszych starciach o Karabach.

Baku, Ogniste Wieże, Flame Towers

Baku, Ogniste Wieże, Flame Towers Baku, Ogniste Wieże, Flame Towers

Baku, Ogniste Wieże, Flame Towers

Baku, kolejka linowa Baku, wieczny ogień

Baku, pomnik pomordowanych

Baku, panorama miasta

Baku, panorama miasta

Centrum Baku

W śródmieściu dominują parki, deptaki, ulice handlowe, szklane biurowce i nowoczesne apartamentowce. Nowe oblicze Baku kształtowali w dużej mierze polscy architekci: Józef Płoszka, Józef Gosławski i Kazimierz Skórewicz. W sumie zrealizowali około 200 projektów, które zdobią dziś centralne ulice miasta i umiejętnie łączą tradycyjną ornamentykę i dekoracyjność zachodnich stylów. Dzięki temu architektura miasta zyskała niepowtarzalny charakter, gdzie współgrają ze sobą różne style. W tym miejscu warto wspomnieć, że historia Azerbejdżanu jeszcze w innym obszarze związana jest z Polakami. Pod koniec XIX wieku inżynier górnictwa Witold Zglenicki wskazał, że największe złoża ropy naftowej znajdują się nie pod lądem, ale pod powierzchnią szelfu Morza Kaspijskiego. To on był twórcą prototypu morskiej platformy wiertniczej i zapoczątkował sposób wydobycia stosowany dziś na całym świecie. Być może z tego powodu czuliśmy, że Azerbejdżanie traktują Polaków wyjątkowo serdecznie i miło.
Centrum Baku to również eleganckie i najdroższe na świecie ulice handlowe. Gucci, Armani, Prada, salony Ferrari czy Porshe. Miłośnicy ekskluzywnych zakupów na pewno znajdą tu coś dla siebie. Naturalnym sercem śródmieścia jest Plac Fontann. To wokół niego koncentruje się nocne życie miasta, które od późnych godzin popołudniowych zaczyna tętnić życiem. Choć to kraj islamski nie brakuje tu restauracji, klubów i dyskotek. Według Lonely Planet Baku znalazło się w pierwszej dziesiątce najlepszych miejsc na świecie dla miłośników nocnego życia.

Baku

Baku

Baku

Baku

Baku Boulevard

Nadmorska promenada to ulubione miejsce rodzin i zakochanych par. Już dziś liczy kilka kilometrów długości, ale stale rośnie. Szeroki nawet na kilkaset metrów, zazieleniony park jest idealnym miejscem na spacer. To wyjątkowa wizytówka miasta.
Największy tłok i gwar panuje zazwyczaj w okolicach Park Bulvar Mall, gdzie oglądać można rzadkie gatunki drzew i kaktusów, a także wystawę zdjęć z wyścigów Formuły 1. W centralnej części bulwaru znajduje się Mała Wenecja – dość kuriozalne miejsce w azerskiej stolicy, gdzie płytki basen udaje weneckie kanały. Tuż obok swoją siedzibę ma wspomniane już wcześniej Muzeum Dywanów, a za nim zaczyna się Yeni Bulvar (nowa promenada) przy której powstaje nowoczesne centrum handlowe przypominające nieco wyglądem Operę w Sydney. W tym miejscu trudniej znaleźć zacienione miejsce, za to za 3 AZN można wynająć na godzinę rower i pojechać do Baku Eye (60 metrowy diabelski młyn) i Crystal Hall – widowiskowo-sportowej sali, wybudowanej specjalnie na Konkurs Piosenki Eurowizji w 2012 roku za bagatela 140 mln euro.

Baku, Baku Boulevard

Baku, Baku Boulevard, Mała Wenecja

Baku, Baku Boulevard, Mała Wenecja

Baku, Baku Boulevard, Mała Wenecja

Baku, Baku Boulevard, VeloPark

Baku, Baku Boulevard, VeloPark

Baku, Baku Boulevard, Baku Eye

Baku, Baku Boulevard, Baku Eye Baku, Baku Boulevard, Crystal Hall

Baku, Baku Boulevard, Crystal Hall

Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Spośród wyjątkowych dzieł współczesnej architektury znajdujących się w Baku, największe wrażenie wywarło na nas Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa. Zaprojektowany przez Zahę Hadid budynek jest imponujący i w 2014 roku otrzymał nagrodę Projekt Roku od Design Museum of London. Nieregularne kształty, przeszklona fasada i oślepiająca biel to nowy symbol Baku. Dynamiczne i miękkie formy gmachu odcinają się od monumentalnych budynków ery sowieckiej typowych dla tutejszego pejzażu. Owalna bryła łączy się z wnętrzem budowli tworząc także ciągłą relację z pobliskim placem. Aż trudno uwierzyć, że w tak wspaniałym budynku wystawowym znajduje się dość skromne muzeum nieżyjącego już prezydenta, które absolutnie nie przystaje do tak doskonałego wnętrza. Ekspozycja absolutnie nie wykorzystuje potencjału sal wystawowych z innego świata. Mimo niezbyt niskiej ceny wstępu (15 AZN za osobę) warto wejść do środka, bo bez tego budynek byłby niepełny w odbiorze.

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa Baku, Centrum Kulturalne im. Hejdara Alijewa

Muzeum Dywanów

Muzeum Dywanów kiedyś było położone w sercu Starego Miasta. Od niedawna ma jednak nową siedzibę. Gdy spacerując nadmorskim bulwarem zobaczycie niespodziewanie gigantyczny, rozwijający się dywan – to znak, że dotarliście do celu. Autorem projektu jest austriacki architekt Franz Jantz.
Dywany to jeden z symboli Wschodu, które nadają niepowtarzalnej atmosfery ulicom, domom i meczetom Azerbejdżanu. Tradycja tkania dywanów na tych terenach sięga czasów antycznych a w 2010 roku sztuka ich tkania została wpisana na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO.
W muzeum zgromadzono pokaźną kolekcję (14 tysięcy eksponatów) tradycyjnych dywanów, kostiumów, biżuterii oraz współczesnych obiektów ze szkła, drewna i filcu. To pierwsze tego typu muzeum na świecie.

Baku, Muzeum Dywanów

Baku, Muzeum Dywanów Baku, Muzeum Dywanów

Baku, Muzeum Dywanów

Baku, Muzeum Dywanów

Baku, Muzeum Dywanów

Baku, Muzeum Dywanów

Baku, Muzeum Dywanów Baku, Muzeum Dywanów

Baku, Muzeum Dywanów Baku, Muzeum Dywanów

Baku, Muzeum Dywanów

W Baku spędziliśmy w sumie 4 dni. Uznaliśmy, że tyle wystarczy, by zobaczyć najważniejsze miejsca, choć przyznam, że czuję lekki niedosyt. Niestety mając w sumie tylko tydzień musieliśmy dokonać trudnych wyborów i zdecydowaliśmy się na 3 wycieczki poza Baku, o których już niebawem w kolejnych wpisach.

Informacje praktyczne

  • Wstęp na Basztę Dziewiczą (dla obcokrajowców) – 10AZN
  • Wstęp do Pałacu Szachów Szyrwanu – 10AZN
  • Wstęp do Centrum Kulturalnego im. Hejdara Alijewa – 15AZN
  • Wstęp do Muzeum Dywanów – 7AZN – możliwość robienia zdjęć „profesjonalnym” aparatem dodatkowo płatna – 10AZN
  • Wypożyczenie roweru na Bulwarze – 3AZN/godzina