U nas biało

Dzisiejszy dzień minął pod znakiem serpentyn, słońca i zabaw na śniegu… to znaczy na soli.

Purmamarca i Cerro de los Siete Colores

Od rana na niebie ani jednej chmurki więc można ruszać na podandyjskie szlaki. Zaczęliśmy w miejscowości Purmamarca, której główną atrakcją jest Cerro de los Siete Colores, czyli siedmiokolorowe wzgórze. Ile kolorów ma ono naprawdę trudno stwierdzić, bo każdy liczy inaczej i każdemu wychodziła inna liczba. Jedno jest pewne, trzeba zboczyć z głównej drogi i zatrzymać na chwilę w tej miejscowości. Nie tylko by policzyć kolory, ale także by przejść wąskimi uliczkami i poznać bliżej klimat górskiej Purmamarci.

Purmamarca - Cerro de los Siete Colores

Purmamarca - Cerro de los Siete Colores

Purmamarca - Cerro de los Siete Colores

Purmamarca

Purmamarca

Purmamarca

Cuesta de Lipán

Pokonanie dalszych 40 kilometrów drogi zajęło nam ponad godzinę, mimo iż była w całości asfaltowa. Cuesta de Lipán to prawdziwy górski wąż wijący się bez końca po okolicznych górach. Serpentyny prowadzą na szczyt na wysokość blisko 4200m n.p.m., by następnie znów opaść ku wielkiej i rozległej dolinie w której znajdują się Salinas Grandes.

Droga z Purmamarca do Salinas Grandes

Droga z Purmamarca do Salinas Grandes

Cuesta de Lipán - Droga z Purmamarca do Salinas Grandes

Cuesta de Lipán - Droga z Purmamarca do Salinas Grandes Droga z Purmamarca do Salinas Grandes - 4170mnpm

Droga z Purmamarca do Salinas Grandes - 4170mnpm

Droga z Purmamarca do Salinas Grandes

Salinas Grandes – biała pustynia

Zastanawiam się jak najlepiej opisać czym są Salinas Grandes. Jedni nazywają je solną pustynią, inni wielkim solnym jeziorem, a pozostali solnymi błotami. Wszystkie określenia mają w sobie odrobinę prawdy. Ja jednak uwielbiam myśleć o nich jako o wielkiej pustynnej dolinie zasypanej świeżym śniegiem. Tak właśnie wyglądają. Dopóki nie dotknie się białej substancji lub do czasu kiedy zauważymy specjalne przeręble porobione na powierzchni, trudno uwierzyć, że to nie śnieg, a najprawdziwsza sól.

Salinas Grandes

Salinas Grandes

Salinas Grandes

Salinas Grandes

Salinas Grandes

Salinas Grandes

Salinas Grandes

Salinas Grandes

I jeszcze małe ostrzeżenie dla podróżnych. Jeśli przybywacie do Salinas Grandes w słoneczny dzień, koniecznie weźcie ze sobą okulary przeciwsłoneczne. Są one tu absolutnie niezbędne – pisze to osoba, która takich okularów nienawidzi, nigdy nie nosi i bardzo żałuje że ich nie miała!

Spaleni słońcem i oblepieni solą, wróciliśmy na noc do Tilcary. Karnawał się skończył. Ulice nieco opustoszały, ale pozostały na nich sterty śmieci i zapach rozlanego piwa. Następne tak szalone, głośne i kolorowe dni jak te ostatnie, pewnie dopiero podczas Mistrzostw Świata w piłce nożnej.

Lama