fbpx

Świdermajer – zabytkowe perły na linii otwockiej

Bolesław Prus, pisał: „Są to cacka, jakich Warszawa jeszcze nie widziała w tej ilości i rozmaitości. Każdy z nich bawi oko piękną formą, sztukaterią, rzeźbieniami, tapicerskimi ozdobami albo żywą barwą.” Świdermajery, bo o nich mowa, to lekkie, drewniane budynki, stojące pośród sosnowych lasów na tak zwanej linii otwockiej. Ich styl był inspirowany budownictwem alpejskich schronisk i rosyjskich dacz. Do dziś są wizytówką kilku podwarszawskich miejscowości.

świdermajer, Otwock

Autorem żartobliwej nazwy świdermajer, która nawiązuje do mieszczańskiego stylu biedermeier i rzeki Świder, jest Konstanty Ildefons Gałczyński, który użył jej w wierszu “Wycieczka do Świdra”. I trzeba tu odrazu podkreślić, że z biedermeierami świdermajery nie mają nic wspólnego.

Wycieczka do Świdra

Jest wil­lo­wa miej­sco­wość,
na­zy­wa się groź­nie Świ­der,
rzecz­ka tej sa­mej na­zwy
lśni za wil­la­mi w tyle,
tu­taj nocą sierp­nio­wą,
gdy pod gwiaz­da­mi idę,
spa­da­ją nie­któ­re gwiaz­dy,
ale nie na te wil­le,
spa­da­ją bez eks­plo­zji
na bied­ną gło­wę moją,
a wil­le w sty­lu groź­nym
jak sta­ły, tak sto­ją –
dzień i noc; i znów nocą
ni­kły blask je oświe­tla;
cóż im “Con­cer­to gros­so”
Fry­de­ry­ka Je­rze­go Ha­en­dla!
Te wil­le, jak wójt po­da­je,
są w sty­lu “świ­der­ma­jer”
KONSTANTY ILDEFONS GAŁCZYŃSKI

Z roku na rok charakterystycznych budynków ubywa, a los wielu z nich jest mocno niepewny. Dlatego warto wybrać się do Otwocka i okolicznych miejscowości, by zobaczyć przepiękne domy, wille i pensjonaty. Wczesna wiosna to dobry moment na taką wycieczkę: o tej porze roku, ogołocone jeszcze po zimie drzewa, nie zasłaniają widoków i łatwiej dostrzec architektoniczne perełki stojące na zalesionych działkach.

świdermajer, Otwock

Otwock – kolebka świdermajerów

Tereny dzisiejszego Otwocka pokrywały niegdyś rozległe lasy z drzewami iglastymi. Dzięki budowie Kolei Nadwiślańskiej, łączącej Kowel z Mławą, a tym samym Lublin z Warszawą, uruchomionej w 1877 roku, okolice zainteresowały pierwszych osadników, a wkrótce Otwock zaistniał jako miejscowość sanatoryjno-uzdrowiskowa. Dogodny dojazd ze stolicy w połączeniu z niezwykłymi walorami klimatycznymi sosnowych lasów oraz sąsiedztwo rzeki Świder sprawiły, że szybko stał się popularnym letniskiem. Już w 1893 roku za sprawą dr. Józefa Mariana Geislera powstało tu pierwsze stałe sanatorium nizinne. Spotkało się to w pierwszej chwili z pewnym niedowierzaniem, gdyż do tej pory chorych na gruźlicę wysyłano w góry, ale szybko okazało się, że leczenie w Otwocku przynosiło podobne efekty. Otwock uzyskał prawa miejskie w 1916 roku, a oficjalny status miasta-uzdrowiska w 1923 roku.

świdermajer, Otwock

Michał Elwiro Andriolli – twórca stylu świdermajer

Nie byłoby w Otwocku pięknej architektury drewnianej, gdyby nie Michał Elwiro Andriolli, wybitny rysownik i ilustrator, m.in. mickiewiczowskiego “Pana Tadeusza”. W 1880 roku wykupił on od Zygmunta Kurtza majątek o powierzchni około 200 hektarów rozciągający się po obu stronach rzeki Świder. Andriolli nazwał swoją posiadłość Brzegami. Postanowił wybudować w niej dworek dla siebie i kilkanaście willi z myślą o wynajmie dla letników. Jedne domy zbudował sam, a część obiektów wzniesiono na bazie pawilonów, które wykorzystywane były w czasie warszawskiej Wystawy Rolniczo-Przemysłowej w 1885 roku. Andriolli sprowadził je do Otwocka i nadał im niepowtarzalny charakter, dobudowując do nich werandy i przedsionki, a także dodając ażurowe zdobienia. Do Brzegów przyjeżdżali na letni wypoczynek m.in. Władysław Reymont, Józef Piłsudski, Henryk Sienkiewicz czy Bolesław Prus.

Styl nadświdrzański, nazwany w okresie powojennym stylem świdermajer, szybko zyskał wielu naśladowców, którzy zaczęli wznosić podobne domy wzdłuż całej linii otwockiej.

Czym wyróżnia się styl świdermajer?

Budynki w stylu świdermajer, zwane także od nazwiska pierwszego budowniczego andriollówkami, wznoszone były wyłącznie z drewna sosnowego. Typowa willa tego typu nie ma elementów murowanych, a poszczególne kondygnacje odróżnia od siebie kierunek ułożenia drewnianych belek na elewacji. Charakterystycznym elementem tego budownictwa są dwuspadowe dachy, wykusze, werandy, drewniane okiennice a także bogate zdobienia.

drewniana zdobiona okiennica, Otwock

drewniane okno

drewniane okno z okiennicą, Otwock

drewniana zdobiona okiennica, Otwock

drewniana zdobiona okiennica, Otwock

Otoczone ażurowymi balustradami werandy miały wymiar nie tylko ozdobny, ale i funkcjonalny. Można było na nich spędzać całe dnie leżakując i wdychając świeże powietrze z sosnowych lasów. Werandy były najczęściej drewniane u dołu i przeszklone u góry. Warto zwrócić uwagę na witrażowe, często kolorowe szyby układane geometrycznie. Werandy na parterze pełniły funkcję dodatkowego wyjścia, łączącego często dom z ogrodem lub lasem. Wille letniskowe składały się najczęściej z kilku mieszkań na wynajem i zwykle każde z nich posiadało osobny balkon.

świdermajer

Drewniane okiennice były niezbędne do zabezpieczenia domu w sezonie zimowym, kiedy to letnicy opuszczali Otwock aż do następnych ciepłych miesięcy. Często malowano je na niebiesko.
Andriolli był także pionierem elementów dekoracyjnych. Przy pomocy specjalnej cienkiej piły (zwanej piłą laubzegową), która gwarantowała precyzyjność, wycinał w drewnie najróżniejsze zdobienia z motywami roślinnymi czy zwierzęcymi – był autorem niektórych wzorów, inne wycinał z gotowych szablonów.

Styl wymyślony przez Andriollego, czerpiący ze szwajcarskich domów, rosyjskich dacz z elementami regionalnymi, stworzyły mieszankę zupełnie egzotyczną dla Mazowsza i niespotykaną w innych polskich, czy nawet europejskich kurortach.

zdobienie w stylu świdermajer

zdobienie w stylu świdermajer

Otwock

świdermajer

Od rozkwitu do upadku stylu świdermajer

Największy rozkwit budownictwa w stylu świdermajer nastąpił po śmierci Andriollego w 1893 roku. Budowano w tym stylu nie tylko domy letniskowe, ale także pensjonaty, sanatoria, domy mieszkalne, szkoły oraz szpitale. Według niektórych źródeł przed II wojną światową w samym Otwocku było około 500 takich budynków, a we wszystkich sąsiednich miejscowościach prawdopodobnie kilka tysięcy. Co ciekawe do rozwoju tego stylu przyczyniła się w dużej mierze społeczność żydowska, która na początku XX wieku stanowiła ponad połowę wszystkich mieszkańców miejscowości.

świdermajer, Otwock

Z czasem Otwock stał się popularnym letniskiem, a także uzdrowiskiem. Wybitnie korzystny mikroklimat umożliwił rozwój sanatoriów. Do wybuchu drugiej wojny światowej praktykowało tu ponad 170 specjalistów. Po jednej stronie rzeki Świder leczono gruźlicę a po drugiej osoby z problemami układu krążenia, nieżytami nosa i gardła, z nerwicami, i rekonwalescentów. W okresie międzywojennym Otwock potrafił gościć nawet dwukrotność liczby mieszkańców, czyli około 40 000 kuracjuszy i letników. Funkcjonowały tu wówczas 2 hotele, 40 pensjonatów, 1300 willi i dworków, a także 3 restauracje i 5 jadłodajni.

świdermajer, Otwock

Wybuch II wojny światowej przerwał dynamiczny rozwój tego wyjątkowego ośrodka uzdrowiskowo-wypoczynkowego. Wiele drewnianych budynków uległo zniszczeniu w wyniku działań wojennych, a te które ocalały ustanowiono lokalami komunalnymi. Mieszkania przydzielano powracającym i nowym mieszkańcom, choć panujące w nich warunki nie były łatwe. Większość domów nie była przystosowana do całorocznego zamieszkania, w wielu z nich brakowało kanalizacji i bieżącej wody.

świdermajer, Otwock

Część budynków w czasach PRL stała się slumsami, nazywanymi lokalnie “pekinami”, inne zostały zniszczone w wyniku pożarów. Niestety po pierwszych willach z kolonii Andriollego nie ma dziś ani śladu. Domy z duszą można jednak wciąż podziwiać nie tylko w samym Otwocku, ale także w Aninie, Międzylesiu, Radości, Miedzeszynie, Falenicy, Michalinie, Józefowie, Świdrze leżących na trasie linii otwockiej.

świdermajer

Otwock

świdermajer

Otwock

Otwock

Otwock

Gdzie zobaczyć budynki w stylu świdermajer?

Drewniane domy porozrzucane są po dość rozległym terenie na linii otwockiej, ale największe skupiska można znaleźć w samym Otwocku. Nie sposób będzie namierzyć je wszystkie, ale podążając najpopularniejszą trasą, tzw. Trasą Andriollego, będziecie mieli okazję zobaczyć naprawdę sporo pięknych budynków. Warto także zajrzeć na ulicę Kościelną i Kościuszki. Na ich przecięciu stoją świdermajery reprezentujące różne style architektoniczne. Zanotujcie także numery ulicy Kościelnej 14, 18, 19, 22 i 23 oraz ulicy Kościuszki: 5, 7, 15, 19 i 21. Świdermajery znajdziecie też przy ulicy Warszawskiej i Wierzbowej. Z kolei ulica Zaciszna uznawana jest za wzór współczesnego świdermajera. Autorem projektów tych domów jest Marek Przepiórka, któremu szalenie bliski jest styl świdermajer i który chce w ten sposób ocalić od zapomnienia charakterystyczny mazowiecki styl.

Poniżej znajdziecie mapę, która wskazuje orientacyjny kierunek wycieczki. Trasa zaczyna się i kończy na stacji kolejowej Świder, prowadzi ul. Majową, Kraszewskiego, Wierzbową i Mickiewicza. Na mapie zaznaczyliśmy także wszystkie budynki w Otwocku wpisane do wojewódzkiej ewidencji zabytków w 2017 roku, jak również inne warte uwagi.

świdermajer, Otwock

świdermajer, Otwock

Wracając z Otwocka można zatrzymać się na moment w Józefowie by zobaczyć kilka okazałych domów. Na przykład Willę Hanka przy ulicy Wyszyńskiego 68, czy charakterystyczną willę z wieżyczką przy ulicy 3-go Maja 65.  Kilkadziesiąt numerów dalej, przy 3-go Maja 100 znajduje się Willa Benkówka, jeden z najlepiej zachowanych domów na terenie Józefowa, który od lat 80-tych należy do Janusza Korwin-Mikkego. Z kolei przy ulicy Zielonej stoi Willa Irenka z 1900 roku, którą wpisano niedawno do rejestru zabytków.

świdermajer

Kilka perełek znajduje się także w Radości. Przy ulicy Drwali 9 ulokowana jest przepiękna Willa Flirtówka z 1929 roku, która może wyglądać znajomo dla fanów serialu Ojciec Mateusz. Nie była typowym letniskiem, ale zaspokajała wakacyjne potrzeby rodziny właścicieli. Przy ulicy Herbacianej 6 zlokalizowana jest z kolei modrzewiowa Willa Lodusieńka, która przetrwała okupację, stacjonowanie wojsk sowieckich pod koniec wojny, powojenny pustostan, a następnie kwaterunek. Obecnie wygląda naprawdę imponująco, a od niedawna mieści się tu Muzeum Militariów i Historii Willa Lodusieńka. Willa Diana z 1916 roku, przy ul. Żwanowieckiej 120/122, to jeden z najlepiej zadbanych wawerskich drewniaków. Pełniła niegdyś rolę willi myśliwskiej i tak podobno była urządzona. Dwa świdermajery znajdziecie także przy ulicy Kąkolowej 72B oraz przy ulicy Halki (przy skrzyżowaniu z Jagody). Warto także zajrzeć na ulicę Zasobną 46/48 – budynek pod tym adresem jest wpisany do rejestru zabytków.

świdermajer

świdermajer

Jeśli chodzi o Anin, szukając świdermajerów należy przespacerować się ulicami Poprzecznymi. Kilka skarbów znajdziecie przy ulicy IV Poprzecznej (nr 5), V Poprzecznej i VI Poprzecznej na przecięciu z Trawiastą,  a także X Poprzecznej (nr 12).

To oczywiście tylko przykłady, a drewniane domy można znaleźć także w Falenicy i pozostałych miejscowościach na linii otwockiej.

Świdermajery a turystyka

Świdermajery to ogromny, choć zupełnie niewykorzystany potencjał turystyczny. Miasta położone wzdłuż linii otwockiej są naprawdę urocze i zachęcają do spacerów. Niestety zabytkowa, drewniana architektura przez władze miejskie traktowana jest po macoszemu. Brakuje oznaczeń, map, informacji ułatwiających orientację w terenie, a przede wszystkim precyzyjnie wytyczonych szlaków. Podejście włodarzy miejskich najlepiej obrazuje fakt, że na oficjalnej stronie Otwocka, w opisie „trasy Andriollego” znajdziemy zupełnie nieaktualne dane (stan na 26 kwietnia 2021 roku). Jedna z głównych ulic miasta wciąż nazywana jest tam Świerczewskiego, mimo że w 2009 roku zmieniono ją na Jana Pawła II.
Nawet jeśli znajdziecie przy niektórych budynkach tablicę informacyjną, to będzie to widok wyjątkowy. Ktoś może powiedzieć, że błąkanie się po mieście i szukanie świdermajerów ma swój urok, ale według nas aż prosi się by wytyczyć kilka tras pieszych i rowerowych szlakiem drewnianych budowli. Mogłaby to stać się naprawdę wyjątkową atrakcją regionu, która być może ułatwiła by ratowanie kulturowego dziedzictwa.

świdermajer

Oczywiście można spróbować zaplanować trasę według wskazanych przez nas i wyszukanych w internecie adresów. Można też po prostu przyjąć strategię: spacer bez mapy i z dużym prawdopodobieństwem uda się znaleźć w tym czasie wiele pięknych budynków. Choć część z nich skrywa się między drzewami i wcale nie tak łatwo je dostrzec. Sprawy nie ułatwia fakt, że wszystkie miejscowości rozsiane są na sporym obszarze. W czasie jednej wycieczki pewnie lepiej ograniczyć wybór do jednej miejscowości.

świdermajer, Otwock

Przeczytaj także nasz tekst o nieoczywistych miejscach na spacer po Warszawie.

Świdermajer – co dalej z pięknymi, drewnianymi domami?

Zwiedzając miejscowości na linii otwockiej trudno oprzeć się wrażeniu, że większość drewnianych domów jest dziś w bardzo kiepskim stanie. W całym rejonie przetrwało podobno w sumie około 400 budynków, z czego 176 otwockich zostało wpisanych w 2017 roku do wojewódzkiej ewidencji zabytków. Niestety dosłownie zaledwie kilka z nich znalazło się do tej pory w rejestrze zabytków, dzięki któremu organy konserwatorskie otrzymują uprawnienia do ingerowania w zabytek (sam wpis do ewidencji nie pociąga za sobą właściwie żadnych konsekwencji).Nieuregulowane do tej pory kwestie własności oraz wieloletnie zaniedbania, a także brak ochrony instytucjonalnej sprawiają, że szanse na ocalenie świdermajerów maleją z każdym rokiem. Wiele domów stoi opuszczonych, gdyż najprawdopodobniej ich stan nie nadawał się do dalszego zamieszkiwania, a drewniane konstrukcje nie są w żaden sposób zabezpieczone przed czynnikami atmosferycznymi. Domy są często plądrowane, nierzadko zdarzają się pożary. W miejsce pięknych drewnianych domów powstają nowoczesne inwestycje, które trwale zmieniają charakter letniskowej niegdyś miejscowości.

świdermajer, Otwock

Otwock

Otwock

Gurewicz – najcenniejszy skarb Otwocka

Na szczęście są też budynki, które cieszą oko przechodniów i mieszkańców. Jedną z najbardziej spektakularnych zmian przeszedł w ostatnich latach pensjonat Abrama Gurewicza. Obiekt znajduje się u zbiegu ulic Filipowicza i Armii Krajowej. To największy drewniany budynek w Polsce i jeden z największych w Europie. Niegdyś mieścił się w nim pensjonat i zakład leczniczo-dietetyczny, który mógł w sumie pomieścić 80 kuracjuszy. Przebywał w nim m.in. Julian Tuwim i Janusz Korczak.

pensjonat Gurewicza, Otwock

Budynek powstawał stopniowo między 1906, a 1921 rokiem i finalnie składa się z siedmiu skrzydeł. Wewnątrz znajdowała się bawialnia, sala koncertowa, jadalnia i sala do gier. Ośrodek otoczony był przepięknym parkiem w stylu angielskim z pachnącymi sosnami i egzotycznymi roślinami, w tym podobno – bananowcami. Jak na standardy przedwojenne był bardzo nowoczesny. Do pokojów była doprowadzona bieżąca woda i centralne ogrzewanie, a goście mogli korzystać z samochodu i usług szofera.

Niestety wojna położyła kres działalności uzdrowiska, a budynek w kolejnych latach pełnił funkcję komendantury, a następnie szpitala wojskowego. W 1948 roku rodzina Gurewiczów sprzedała całą posiadłość Warszawskiemu Zarządowi Samorządowemu. Działał tu następnie Centralny Szpital Lotniczny, a później Liceum Medyczne. W 1997 roku budynek przejęła Polska Fundacja Alzheimerowska, ale ze względu na ogromne zaniedbania, w wyniku procesu sądowego został on odzyskany przez Starostwo Powiatowe.

pensjonat Gurewicza, Otwock

pensjonat Gurewicza, Otwock

Remont został wyceniony na co najmniej 10 milionów euro. W ratowanie budynku włączyli się aktywiści społeczni i gwiazdy popkultury, dzięki czemu został wpisany do rejestru zabytków. To z kolei oznaczało, że modernizacja budynku musiałaby odbyć się zgodnie ze ściśle ustalonymi procedurami, co jeszcze bardziej mogło zniechęcać potencjalnych nabywców.

Ale ta historia ma szczęśliwe zakończenie. Po wielu przetargach posiadłość nabył dealer samochodowy, Carolina Car Company, który postanowił w tym miejscu stworzyć nowoczesną klinikę ortopedyczną. Można więc powiedzieć, że historia zatoczyła koło. Oprócz tego w budynku znajduje się restauracja, kawiarnia z wyjściem na ogród i centrum konferencyjne. Park przy Nowym Gurewiczu jest otwarty dla wszystkich.

pensjonat Gurewicza, Otwock

A jeśli chcecie zapoznać się szczegółowo z przebiegiem prac, zachęcamy do obejrzenia materiału, w którym Agnieszka Kowalska rozmawia z architektami o problemach, jakie napotkali w trakcie remontu:

Świdermajer – informacje praktyczne

Kiedy jechać?

Świdermajery można oglądać cały rok. Zima i wczesna wiosna są o tyle lepsze od innych pór roku, że łatwiej dostrzec ukryte wśród drzew domy. Z kolei latem wycieczkę do Otwocka można połączyć z piknikiem nad rzeką Świder i dzięki temu poczuć klimat dawnego letniska.

świdermajer, Otwock

Jak dojechać do miejscowości położonych na linii otwockiej?

Jak sama nazwa wskazuje do miejscowości na linii otwockiej można dojechać pociągiem podmiejskim. Otwock – wysunięty najdalej na południe oddalony jest o około 25 kilometrów od centrum stolicy. Kolejne stacje w kierunku Warszawy, które warto rozważyć to Świder, Józefów, Michalin, Warszawa-Falenica, Warszawa-Miedzeszyn, Warszawa-Radość, Warszawa-Międzylesie, Warszawa-Anin oraz Warszawa-Wawer.

Do wszystkich tych miejscowości można z łatwością dojechać również samochodem. Dobrym rozwiązaniem jest też wycieczka rowerowa, na przykład wzdłuż Wału Miedzeszyńskiego.

świdermajer, Otwock

Gdzie zjeść?

Świder Food Truck to pierwszy w Warszawie (a być może w Polsce) food truck serwujący dania inspirowane kuchnią żydowską. Aktualną lokalizację foodtrucka najlepiej sprawdzać na bieżąco na facebooku – swiderfoodtruck. W foodtrucku serwowane są między innymi burgery oraz wrapy, a także kultowe kanapki z chlebem żytnim, kapustą kiszoną i pastrami oraz czulent i gęsie pipki.

Świder Food Truck, Otwock

Przeczytaj także nasz tekst o najlepszych miejscach na weekend na Mazowszu.

Podobał Ci się nasz artykuł? Kliknij "Lubię to!", "Udostępnij" lub oceń go!