Portugalska kuchnia

Jeśli miałabym jednym słowem określić portugalską kuchnię napisałabym, że jest przede wszystkim bardzo różnorodna. Zupełnie innych dań skosztujemy na północy, a co innego zaserwują nam w Algarve. Różnorodność ta wynika z kolonialnej historii kraju, który czerpał garściami z kolonizowanych obszarów: choćby Indii czy Brazylii.
Ale jest jeden czynnik, który łączy większość regionów Portugalii (poza centrum, gdzie dominuje mięso) – są to oczywiście ryby i owoce morza. Portugalia, obok Japonii i Islandii, należy do 3 krajów które spożywają najwięcej ryb na świecie – 60 kg per capita rocznie! Nic dziwnego, bo Portugalia położona nad Oceanem Atlantyckim ma doskonały dostęp do znajdujących się w nim zasobów. Nie bez przyczyny sardynki są symbolem tego kraju i jednym z najbardziej popularnych dań. Furorę robi również dorsz – bacalhau – uważany za przysmak i potrawę narodową. Sprzedaje się go przede wszystkim w formie suszonej i solonej więc przed gotowaniem trzeba go odpowiednio przygotować. Jak twierdzą Portugalczycy można go przyrządzić na 365 sposobów.

ryby

osmiornice suszone ryby

suszone_ryby

sardynki

obiad

obiad2

Portugalia jest również zagłębiem doskonałych mięs, serów i oliwy, która nazywana jest płynnym złotem.
Posiłkom, podobnie jak w innych południowych krajach, często towarzyszy kieliszek wina, a Portugalczycy uwielbiają jeść i celebrują posiłki – szczególnie kolację, która jest obfita i składa się zwykle z dwóch dań, deseru i espresso (innej kawy się tam nie pija). Śniadania są słodkie i spożywane zwykle w ulubionej kawiarni na mieście. Obiad – podobnie, między 12 a 14:30. Warto wziąć to pod uwagę planując zwiedzanie, bo sporo restauracji około godziny 15:00 zostaje zamykana i otwiera się ponownie dopiero między 18:00 a 19:00. Czytaliśmy na wielu blogach o tym, by uważać na płatne przystawki – i faktycznie, prawie w każdej restauracji dostawaliśmy świeże pieczywo, oliwę lub masło, oliwki, pasztet z sardynek i sery. Każda z tych rzeczy jest później doliczana do rachunku jako osobna pozycja, ale czasem warto się skusić, bo trafiają się prawdziwe smakołyki.

przystawki

deska_mies

oliwki

Jeśli chodzi o desery to ich wybór w Portugalii również jest ogromny. Dużą popularnością cieszą się te na bazie jajek – z budyniem, czy kremem budyniowym. Pastel de nata są chyba wszędzie – a tych najbardziej znanych, przyrządzanych od 150 lat według tajnej receptury, skosztowaliśmy w Belem. Często spotykane są również babeczki z owocami czy serniki. Moim faworytem jest zdecydowanie mus czekoladowy (również na bazie jajek), który absolutnie skradł moje serce. Do tego stopnia, że wyprosiłam w jednej z restauracji przepis, którym na pewno się z Wami podzielę. Poszczególne regiony kultywują również swoje deserowe tradycje kulinarne – ovos moles w Aveiro, pao de lo (ciasto biszkoptowe) w Ovar czy Dom Rodrigo z Algarve. Spora część przepisów na słodycze pochodzi z klasztorów – stąd nazwa „doces conventuais“. Podobno zakonnice używały białek do bielenia habitów, a z żółtek wymyślały przepisy.

Pasteis_de_Belem

Pisząc o portugalskiej kuchni nie sposób nie wspomnieć o doskonałej jakości winach, które co roku otrzymują międzynarodowe wyróżnienia. Portugalia jest krajem, który posiada najwięcej odmian winogron, co znajduje odzwierciedlenie w produkowanych winach, które mają dzięki temu niepowtarzalny smak i charakter. Najsłynniejszym winem jest chyba porto, wino wzmacniane brandy, ale warto też mieć na uwadze wina z regionów: Douro, Dao, Alentejo, Madeira, Setubal i Algarve.
Jak się domyślacie nasza wyprawa obfitowała w wiele bardzo pysznych doznań kulinarnych. Przed każdym wyjazdem robię dość staranny research i wyszukuję dobrych restauracji, więc w kolejnej notce zdradzimy Wam gdzie dobrze zjeść.

Dodaj komentarz