fbpx

Dobre jedzenie w podróży – jak szukać, żeby znaleźć?

Dobre jedzenie w podróży to dla nas szalenie istotny element każdego wyjazdu. Po pierwsze nie lubimy marnować naszych pieniędzy ani tym bardziej naszych żołądków na przypadkowe i niesmaczne posiłki. Szkoda na to życia! A po drugie: jedzenie jest doskonałym sposobem poznawania danego kraju i jego kultury. Dlatego zawsze szukamy jak najbardziej autentycznych doświadczeń i staramy się jadać i zaglądać tam, gdzie bywają mieszkańcy.

Azerbejdżan, kuchnia, mięso, kuchnia Azerbejdżanu, Dobre jedzenie w podróży

Sposobów na znalezienie miejsc z dobrym jedzeniem jest naprawdę mnóstwo. Najłatwiej jest oczywiście w przypadku wielkich miast, albo miejsc, które słyną z doskonałej kuchni. Możecie wtedy przebierać w recenzjach, które pojawiają się w internecie, w magazynach czy specjalistycznych blogach. Są też regiony z bardzo silnymi tradycjami kulinarnymi, gdzie bez trudu można znaleźć świetne knajpy. Takie skojarzenia mamy na przykład z Włochami czy Hiszpanią, gdzie celebruje się każdy posiłek, a obiad w zupełnie niepozornej restauracji potrafi być naprawdę wspaniałą ucztą. Z drugiej strony nie oznacza to, że z każdego miejsca w Barcelonie czy Rzymie wyjdziemy zachwyceni. Dlatego przed każdym wyjazdem warto poświęcić kilka chwil na research i zorientować się jakie są możliwości, a także ceny w miejscu, do którego się wybieramy. Poniżej znajdziecie 11 rad jak znaleźć dobre jedzenie w podróży.

Unikaj turystycznych miejsc

Będąc gdzieś po raz pierwszy najczęściej udajemy się w kierunku najbardziej popularnych atrakcji turystycznych: na Stare Miasto, czy do ścisłego centrum. W takich miejscach zwykle znajduje się szereg lokali usługowych, które korzystając po prostu z dobrej lokalizacji nastawiają się na zysk (a nie na dobre jedzenie), wychodząc z założenia, że ludzie i tak tam przyjdą, bo mają „po drodze”, „blisko”. Tak jak w Warszawie nie jadam na Starym Mieście, tak w innych miastach też raczej unikam restauracji zorientowanych na turystów.

Portugalska kuchnia, obiad, ryba

Nie twierdzę, że każda taka restauracja jest zła, jednak z naszych doświadczeń wynika, że w większości przypadków będziecie rozczarowani nie tylko samym jedzeniem, ale i wygórowanymi cenami.
Wysoki czynsz w takich miejscach odstrasza niezależne inicjatywy, więc dominują najczęściej międzynarodowe sieciówki, które są w stanie sprostać wyśrubowanym do granic możliwości czynszom. Szerokim łukiem omijajcie miejsca, do których Was zapraszają! Dobre jedzenie obroni się samo, a nachalni kelnerzy zaganiający ludzi do środka, to znak, że na pewno nie chcecie tam jeść!

Jedz poza turystycznym szlakiem

Jedzenie jest dla nas na tyle ważne, że nie mamy problemu z tym, żeby na obiad pojechać na drugi koniec miasta. Oczywiście staramy się zaplanować wszystko jak najbardziej ekonomicznie, ale jeśli upatrzymy sobie jakieś miejsce, jesteśmy w stanie dostosować nasze plany do dobrego posiłku. W wielu miastach są takie dzielnice, o których po prostu wiadomo, że można w nich dobrze zjeść. Biznes napędza biznes, więc jeśli znajdziecie jakąś miłą kawiarnię, prawdopodobnie zaraz obok będzie jakaś restauracja i inne miejsca warte odwiedzenia. Jeśli będziecie mieszkali poza centrum miasta, jest szansa, że obok domu czy hotelu znajdziecie znacznie ciekawsze propozycje niż na Starym Mieście. A czasem naprawdę wystarczy dosłownie skręcić z turystycznego szlaku w jakąś boczną uliczkę, żeby znaleźć prawdziwy skarb.

japońskie potrawy, ramen, Dobre jedzenie w podróży

Rozejrzyj się po restauracji i zerknij na menu

Gdy już jesteście w sytuacji, że dopadnie Was głód, a nie macie nic konkretnego na oku, zanim usiądziecie przy stoliku, rozejrzyjcie się po lokalu i zerknijcie na menu. Jeśli w knajpie jest pusto, nie jest to najczęściej dobry znak. Jeśli są ludzie, to już połowa sukcesu. Później warto się zorientować czy to przypadkiem nie grupa turystów (po stroju, po języku). Jeśli rozpoznajecie lokalny język, to oczywiście większa szansa na dobre jedzenie!

kuchnia katalońska

Menu też potrafi zdradzić wiele na temat samej kuchni. Cechą turystycznych i kiepskich miejsc jest obszerna karta, tak by dogodzić każdemu. Co prawda restauratorem nie jestem, ale tak na logikę – jak przy długim menu sprawić, by wszystko było zawsze świeże? Restauracja powinna specjalizować się w kilku, kilkunastu potrawach. Lepiej robić mniej, a dobrze, niż wiele byle jak. Ale i od tej reguły są wyjątki. Gdy byliśmy w Azerbejdżanie, nie mogłam nadziwić się jak rozbudowane są karty, a jedzenie było zawsze wyśmienite.

Zapytaj mieszkańców

Nie zawsze jesteśmy w stanie wykazać się znajomością języka kraju, do którego jedziemy, ale jeśli tylko potraficie się dogadać, zawsze warto pytać o rady. Często wysyłamy wiadomość z prośbą o rekomendacje do naszych gospodarzy z Airbnb jeszcze przed wyjazdem, albo rozmawiamy z nimi na miejscu i pytamy o knajpy, do których lubią wracać. Zwykle dostajemy namiary na naprawdę fajne, sprawdzone, klimatyczne restauracje z dobrym jedzeniem. Ta zasada niestety nie zawsze działa w hostelach czy hotelach, bo recepcjoniści od razu wyciągają ulotki zaprzyjaźnionych miejsc, z którymi mają podpisane umowy i od polecenia których prawdopodobnie otrzymują jakieś prowizje. Niekoniecznie sprawdzi się też zaczepianie ludzi na ulicy – po pierwsze nie znamy kompletnie preferencji jedzeniowych danej osoby, a poza tym często ludzie zaskoczeni pytaniem zupełnie nie wiedzą co powiedzieć. Nieco inaczej jest w małych miastach i miasteczkach – ludzie są tam bardzo życzliwi i zawsze starają się każdemu pomóc jak tylko mogą.

Gdzie warto zjeść w Portugalii

Kolejka? Postoję!

Kolejka przed lokalem to zawsze dobry znak i szansa na dobre jedzenie! No może poza Japonią, gdzie kolejki ustawiają się zawsze i wszędzie, bo stanie w kolejkach to narodowy sport Japończyków. Jeśli grupa ludzi decyduje się na czekanie, to znaczy, że warto i że zostanie ono wynagrodzone. Takie miejsca najczęściej też nie przyjmują rezerwacji, bo nie muszą. Jeśli chcecie uniknąć kolejki, przyjdźcie chwilę przed otwarciem, albo odczekajcie swoje. Na 99% nie będziecie żałować!

Zapytaj miłośników jedzenia

Na pewno macie wśród znajomych ludzi, którzy kochają jeść. Zapytajcie znajomych na Facebooku o rekomendacje, a jestem przekonana, że kilka osób podsunie Wam swoje propozycje. To oczywiście dobry sposób, jeśli wiecie, że Wasze gusta jedzeniowe są zbieżne, bo wiadomo, że każdy ma nieco inne preferencje kulinarne. Sama mam kilka zaufanych osób, do których czasem zwracam się o pomoc i w moim przypadku bardzo dobrze się to sprawdza. Na Facebooku cenię też sobie różne grupy miłośników jedzenia, np. Banda Hedonistów, którą prowadzi właścicielka bloga Krytyka Kulinarna albo na przykład fanpage Nakarmiona Starecka. To kopalnie wiedzy na temat najróżniejszych kierunków!

Brick, Dobre jedzenie w podróży

Zajrzyj na Tripadvisor

Kiedyś bardzo dużo korzystałam z Tripadvisora. Ma on dwie podstawowe zalety: po pierwsze ogromna baza danych, która obejmuje niemal wszystkie miejsca na świecie. Po drugie wyszukiwanie po lokalizacji, dzięki któremu można znaleźć lokale w okolicy, w której aktualnie się znajdujemy. Z tej drugiej opcji zdarza nam się nadal dosyć często korzystać, ale raczej po to, żeby zorientować się jakie mamy możliwości. Co do samych rankingów mam bardzo mieszane uczucia, bo często wśród najlepszych restauracji znajdują się dość przypadkowe propozycje. Dlaczego tak się dzieje? Jeśli na przykład restauracja leży blisko jakieś popularnej atrakcji turystycznej, trafia tam dużo ludzi, którzy później piszą recenzje. A umówmy się, nie każdy jest smakoszem. Niektórzy będą zadowoleni z niskich cen i miłej obsługi i krótkiego czasu oczekiwania, dlatego nie warto sugerować się liczbą gwiazdek. Lepiej każdorazowo zweryfikować jeszcze znalezioną restaurację, wyszukując informacje na jej temat w innych źródłach.

Yatai, Fukuoka

Przeglądaj Instagram

Instagram to wciąż bardzo niedocenione źródło informacji, a odkąd platforma stała się popularna jest wprost kopalnią wiedzy! Trzeba tylko wiedzieć jak i czego szukać. Ludzie fotografują jedzenie, więc poprzez hashtagi można wyszukać miejsca, do których warto dotrzeć. Odwiedzając np. Montreal możemy wpisać hasła takie jak: #eatmontreal #wheretoeatmonretal #montrealfood. Dzięki temu znajdziemy zdjęcia lubianych miejsc lub profile, które specjalizują się w tematyce kulinarnej i w ten sposób dowiemy się, gdzie zjeść obiad, śniadanie czy kolację.

A może food tours?

W ofercie skierowanej do turystów coraz częściej można znaleźć tzw. wycieczki kulinarne. To dobre rozwiązanie dla osób, które nie mają czasu albo ochoty zajmować się samodzielnie researchem. Ważne, żeby takie wycieczki odbywały się w kameralnych grupach. W przeciwnym razie znów zapala mi się lampka i zastanawiam się czy to nie kolejna „atrakcja” turystyczna.

Odwiedzaj bazary i targi

Kto czyta bloga ten wie, że kocham odwiedzać bazary! To miejsca nastawione na ruch lokalny, bo umówmy się, nie jest to dla większości turystów interesująca atrakcja. Ale targ to zawsze gwarancja dobrego, świeżego jedzenia, a często obok stoisk z owocami i warzywami znajdują się niewielkie bary czy restauracje, w których można coś zjeść. Alternatywą jest ewentualnie zakup składników i samodzielne przygotowanie posiłku!
Węgierska kuchnia, kuchnia węgierska

Czytaj blogi kulinarne i alternatywne przewodniki

Przed wyjazdem do danego kraju poszukajcie stron internetowych i blogów poświęconych lokalnej gastronomii. Trudno podać przykłady, bo są to za każdym razem inne źródła związane z konkretną lokalizacją, ale internet to właściwie studnia bez dna. W wielu przypadkach konieczna jest znajomość języków obcych (przynajmniej angielskiego), ale w Polsce jest również kilka ciekawych blogów kulinarnych, których tematyka wykracza poza granice naszego kraju. To strony prowadzone przez prawdziwych pasjonatów, ludzi, którzy zawodowo zajmują się jedzeniem, więc mam do nich znacznie większe zaufanie, bo po prostu znają się na rzeczy. Mogę polecić dwa wspomniane wyżej blogi – Nakarmiona Starecka i Krytyka Kulinarna, a także artykuły Małgosi Minty, które ukazują się na łamach Gazety Wyborczej.

Podobał Ci się nasz artykuł? Kliknij "Lubię to!", "Udostępnij" lub oceń go!