Niezapomniana promocja

Znaleźliśmy na booking.com świetną promocję – trzygwiazdkowy hotel za 50 dolarów, przeceniony ze 100. Bez chwili wahania skusiliśmy się na tę ofertę, bo za te pieniądze można tutaj znaleźć raczej przeciętnej jakości hostele dla obieżyświatów, w których zwykle nocujemy.

Zajeżdżamy pod hotel. Wchodzimy do środka. Na recepcji przyjmuje nas bardzo miły pan w średnim wieku, z lampką wina w ręku. Odnajduje naszą rezerwację, ale ponieważ nie radzi sobie zbyt dobrze z angielskim, woła swojego kolegę. Drugi recepcjonista przyjmuje nas bardzo serdecznie. K. słysząc jedynie jego głos jest przekonany, że to kobieta. Mężczyźni mówią o sobie „mój partner”. Po chwili orientujemy się, że cała obsługa w hotelu to mężczyźni. Gdy dostajemy ulotkę ich drugiego hotelu, przed którym powiewa tęczowa flaga, nabieramy podejrzeń i zastanawiamy czy ta promocja to był dobry wybór.

K. jest wyraźnie zmieszany i mówi, że uspokoi się dopiero gdy zobaczy w tym hotelu jakąś kobietę. Wychodząc na miasto obserwujemy zatrzymujący się przed hotelem autobus. Czekamy na wysiadających pasażerów.Kiedy wysiada z niego kobieta, jesteśmy już spokojni…, aż do momentu gdy po chwili wysiada za nią druga. Teraz już nie mamy wątpliwości, że nie pasujemy do otoczenia.

Na szczęście gdy wracamy, oczom naszym ukazuje się para damsko-męska.

Ufff, nie jesteśmy jedyni!