fbpx

Bóg stworzył świat. Kanada hokej!

Pamiętam, że jako dziecko, oglądając w telewizji pierwszy w życiu mecz hokejowy, byłem zafascynowany tym sportem. Urzekło mnie, że w przeciwieństwie do piłki nożnej gra toczyła się także za bramkami i była o wiele szybsza i bardziej widowiskowa. Niestety w naszym kraju od zawsze lodowe areny przegrywały z tymi porośniętymi zieloną trawą. A dziecku, mieszkającemu w Warszawie w latach 80-tych, trudno było rozwijać hokejowe zainteresowania i choćby śledzić jakiekolwiek rozgrywki hokejowe.

Miłość do hokeja

Ale zasiane za młodu ziarenko kiedyś musiało wykiełkować. W 1996 roku wyjechałem z rodziną na wakacje do znajomych, do Norwegii. Mieszkaliśmy w okolicach malowniczego miasteczka Bergen. Pamiętam że byłem urzeczony pięknem krajobrazów i zakochałem się w tym kraju. W trakcie tego wyjazdu narodziła się we mnie jeszcze jedna miłość, która trwa do dziś – miłość do hokeja.
Wieczory spędzałem w domu grając ze znajomymi w gry komputerowe. Jedną z nich była NHL ‘96. Ileż bramek strzeliłem w tamte długie noce, jako gracze Detroit Red Wings, New Jersey Devils i innych drużyn, nie sposób policzyć. Po powrocie do Polski kupiłem sobie swoją kopie NHL ‘96. I bez reszty pokochałem hokej. Rok później kupiłem NHL ‘97, potem NHL ‘98 i tak dalej.
Wraz z kolejnymi wydaniami gry moja fascynacja i miłość do hokeja rosła coraz bardziej. Z czasem okazało się nawet, że w telewizji da się oglądać rozgrywki najlepszej kanadyjsko-amerykańskiej ligi hokejowej na świecie. Od samego początku byłem (i do dziś jestem) wiernym kibicem jednej drużyny – Colorado Avalanche.

hokej w Kanadzie, NHL 97, NHL 97, gra, okładka

Nigdy nie zapomnę tych wielu nieprzespanych nocy w maju i czerwcu 2001 roku, kiedy na żywo oglądałem niemal każdy mecz play-offów NHL. I pewnie nikt, kto nie zakochał się w hokeju jak ja, nie zrozumie tych emocji, które mogą towarzyszyć człowiekowi w trakcie siódmego meczu finałowej rundy play-off w rozgrywkach o Puchar Stanleya, w którym bierze udział jego ulubiona drużyna. Nikt nie zrozumie tych dreszczy i łez wzruszenia, gdy kapitan drużyny podnosi to jedno z najbardziej znanych trofeów w zawodowym sporcie, w górę, w geście triumfu. Pewnie nikt… poza 36 milionami Kanadyjczyków!

Historia hokeja

Każdy wie, że Kanada to ojczyzna hokeja. I choć prawda jest jednak nieco inna, to w kraju Klonowego Liścia nikt nie chce o niej słyszeć. Kanadyjczycy uważają, że hokej został wymyślony u nich. Jedyne spory jakie mogą toczyć w tej kwestii, to ewentualnie w której części kraju, w którym roku lub kto ostatecznie wymyślił i spisał reguły. To ich sport narodowy, który kochają i poświęcają mu dużo więcej uwagi niż przeciętny Europejczyk, czy mieszkaniec Ameryki Południowej poświęca piłce nożnej.
Teoretycznie początki hokeja sięgają końca XV wieku lub nawet czasów wcześniejszych, a sport wywodzi się z Anglii lub Francji. W XVI wiecznym malarstwie Pietera Bruegel’a można zaobserwować ludzi jeżdżących po lodzie z zakrzywionymi kijami. W kolejnych stuleciach również można odnaleźć pojedyncze sceny z hokeistami w innych obrazach malarzy niderlandzkich.

Pieter Bruegel, , Powrót z polowania, hokej na lodziePieter Bruegel – Myśliwi na śniegu /1565/

Ale za prawdziwy początek rozwoju tej dyscypliny uważa się zdecydowanie pierwszą połowę XIX wieku, a za jej kolebkę – tereny obecnej Kanady. Stacjonujący w prowincjach Ontario, Nowa Szkocja i Nowy Brunszwik żołnierze angielscy, szkoccy i irlandzcy, z braku możliwości uprawiania zimą innych sportów grupowych, zaczęli masowo uprawiać hokej na lodzie. Z czasem sport zaczął przybierać coraz bardziej współczesny obraz. Popularyzacja dyscypliny zbiegała się w czasie z utworzeniem Państwa Kanadyjskiego, co być może miało duży wpływ na popularność hokeja i stanowiło czynnik zjednoczeniowy prowincji.

Pierwszy mecz hokeja na lodzie w hali zorganizowano 3 marca 1875 roku w Victoria’s Skating Rink w Montrealu. Oczywiście różnił się on bardzo od tego jak mecze wyglądają dzisiaj, ale podstawowe zasady były podobne. Wówczas drużyny składały się z dziewięciu zawodników, którzy grali drewnianym krążkiem.
Od tamtego momentu rozwój dyscypliny w Kanadzie, a następnie w wielu krajach świata, zaczął postępować błyskawicznie. Zaczęto spisywać zasady, tworzyć organizacje i kluby hokejowe. Dziś w hokeja gra się co najmniej w 80 państwach na świecie, w tym tak egzotycznych jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Nowa Zelandia czy Meksyk. Kanadyjczycy obok Amerykanów, Rosjan, Czechów i Skandynawów należą do najlepszych na świecie.

Windsor Hockey Heritage Museum

Jedną z kanadyjskich miejscowości, która rości sobie prawa do tytułu miejsca narodzin hokeja na lodzie jest Windsor w Nowej Szkocji. W opublikowanej w 1844 roku książce Thomas Chandler Haliburton opisuje grę kijami na zamarzniętym stawie. Zostało to zinterpretowane przez niektórych historyków jako wspomnienie autora z czasów gdy był uczniem King’s College School około roku 1810 i uznane jako pierwszy namacalny dowód na grę w hokeja na tych ziemiach. Jak było naprawdę pewnie nigdy nie uda się ustalić, a spory gdzie w Kanadzie po raz pierwszy zagrano w hokeja będą trwały jeszcze przez wieki. Nie zmieni to jednak faktu, że mieszkańcy Windsor są bardzo dumni z tego dziedzictwa i w związku z tą historią założyli Windsor Hockey Heritage Museum, w którym starają się zbierać przeróżne hokejowe pamiątki z całego świata.

Windsor Hockey Heritage Museum

Windsor Hockey Heritage Museum

Windsor Hockey Heritage Museum

Windsor Hockey Heritage Museum

Windsor Hockey Heritage Museum

Windsor Hockey Heritage Museum

Będąc w okolicy i niejako wykorzystując kolejne w czasie naszej podróży po Kanadzie, załamanie pogody postanowiliśmy zwiedzić to muzeum. Miejsce jest bardzo kameralne i niewielkie, ale fani hokeja na pewno nie będą zawiedzeni. Można podziwiać między innymi sprzęt hokejowy i obserwować jak rozwijał się na przestrzeni dziesięcioleci. Poznać wiele fascynujący historii, obejrzeć niektóre z hokejowych trofeów i przede wszystkim zrozumieć prawdziwą pasję Kanadyjczyków do tej dyscypliny.
W miejscowości niedaleko od muzeum znajduje się też budynek najstarszej na świecie istniejącej do dziś hali hokejowej – niestety obecnie służy jako magazyn, a miasta nie stać by wykupić zabytkowy budynek i przywrócić mu dawną świetność i funkcjonalność.

Windsor Hockey Heritage Museum
Windsor Hockey Heritage Museum

Hokej w Kanadzie? Tu każdy gra, a u Was?

Naszym przewodnikiem po Windsor Hockey Heritage Museum był niepozornie wyglądający, niezbyt wysoki, nieco przy kości i bardzo sympatyczny Dan. W czasie wizyty nieroztropnie zapytałem go między innymi czy grał kiedyś w hokeja. Odpowiedź mogła być tylko jedna:

–  Oczywiście – w Kanadzie każdy gra, grał lub będzie grał w hokeja!

Okazało się, że Dan był w młodości zawodnikiem jednego z lokalnych klubów, niestety jego kariera nie potoczyła się zbyt dobrze z powodu kontuzji.
Po chwili przewodnik zapytał nas:

–  A Wy skąd jesteście? U Was nie gra się w hokeja?
–  Jesteśmy z Polski, owszem mamy kilka klubów hokejowych, ale to nie jest popularny sport. U nas króluje piłka nożna. Hokejem mało kto się interesuje. – odpowiedziałem.
–  Z Polski? – zapytał ze zdziwieniem Dan.
–  Tak, z Polski.
–  To niesamowite. Jeszcze nigdy nikt z Polski nie dotarł do naszego muzeum.
–  Nikt? Nigdy?
–  Tak! Poczekajcie chwilę… Jeśli nie macie nic przeciwko, zadzwonię po dziennikarza i fotografa z naszej lokalnej gazety – musimy o Was napisać. Tacy goście nie zdarzają się codziennie!

I tak właśnie niespodziewanie staliśmy się atrakcją lokalnych mediów. Kilkanaście minut później pozowaliśmy do wspólnego zdjęcia z Danem, a krótki tekst o naszej wizycie ukazał się w kolejnym wydaniu lokalnej gazety.
Dan obiecał, że wyśle nam ten artykuł i tak też zrobił. Po kilku tygodniach od powrotu do Polski w naszej skrzynce czekał list z fragmentem artykułu wydartym z gazety.

Windsor Hockey Heritage Museum, artykuł, hokej w Kanadzie

Montreal Canadiens – kolebka hokeja

Na 31. urodziny przygotowałem sobie listę 20 rzeczy które chcę zrobić przed czterdziestką. Jedną z nich było uczestnictwo w meczu NHL. Dlatego zaraz po kupnie biletów lotniczych do Kanady, zacząłem sprawdzać czy, kiedy i gdzie będzie taka możliwości. Udało się tak dostosować nasz plan podróży, by w Montrealu być w czasie kiedy Habs (tak miejscowi nazywają hokeistów Canadiens) grali jeden z ligowych meczów w swojej własnej hali. Jeszcze w Polsce kupiliśmy przez internet bilety w przedsprzedaży i w ten sposób udało się spełnić jedno z marzeń.

hokej w Kanadzie, Montreal Canadiens, mecz, bell Center, Habs

Mieliśmy szczęście zasiąść na trybunach w trakcie meczu z jedną z najlepszych drużyn ostatnich sezonów NHL – Pittsburgh Penguins. I muszę przyznać, że nawet Asi, która nie jest wielką fanką hokeja, udzieliły się sportowe emocje. Ale nie ma się czemu dziwić, mecz był naprawdę emocjonujący i był prawdziwą kwintesencją hokeja. Było w nim niemal wszystko o czym fan może marzyć – piękne bramki, efektowne kontry, niesamowity powrót przegrywającej drużyny, nieuznana kontrowersyjna bramka, dogrywka, rzuty karne i wygrana legendy!

Co prawda osobiście byłbym jeszcze bardziej szczęśliwy, gdyby to był mecz mojego ulubionego zespołu Colorado Avalanche, ale jeśli miałbym wybierać zespół który powinien zobaczyć ktoś kto nie jest wielkim fanem hokeja, to zapewne byliby to Habs. Canadiens to prawdziwa legenda tej dyscypliny. Klub powstał w 1909 roku i był jednym z tak zwanych “Original Six”, czyli założycieli największej ligi hokejowej na świecie NHL. Do hokeistów Habs należy też niesamowity rekord – przez 100 lat istnienia National Hockey League – wygrali oni te rozgrywki 24 razy!

Montreal Canadiensgaleria sław Montreal Canadiens

Co prawda ostatni tytuł wywalczyli aż 26 lat temu, ale kibice drużyny są z nią na dobre i na złe, co widać za każdym razem na trybunach ich domowej hali Bell Center. Ale mieszkańcy Montrealu i tak nie muszą wykazywać się taką cierpliwością jak kibice z Toronto, którzy czekają na sukces swoich Maple Leafs ponad 50 lat i nadal wierzą w swoją drużynę!

Hokej = styl życia, pasja, religia!

Dlaczego ktoś może czekać 50 lat na sukces swojej drużyny? Bo tacy są właśnie Kanadyjczycy jeśli chodzi o hokej. Są mu bezwzględnie oddani. Zainteresowanie meczami ligowymi jest olbrzymie niezależnie czy drużyna jest pierwsza, czy ostatnia w tabeli. Kibice są lojalni i chodzą na mecze bez względu na wyniki i o dziwo na ceny biletów, które wcale nie są niskie.
To oczywiście nie oznacza, że wyniki się nie liczą. Wręcz przeciwnie im większa stawka, tym większy szał w kraju. Finał Mistrzostw Świata Juniorów, (tak, tak juniorów!!), śledziło przed telewizorami ponad 11 z 36 milionów obywateli.

Kanadyjskie szaleństwo hokejowe widać też na wykresach i to dość nietypowych. Oto jak wyglądało zużycie wody w Edmonton podczas finałowego meczu hokeja na Igrzysk Olimpijski w Vancouver w 2010 roku.

hokej w Kanadzie, woda, wykres, Edmonton

Jeśli ktoś korzystał z toalety lub chciał zagotować wodę na herbatę, to robił to tylko w przerwach między tercjami. W trakcie meczu mieszkańcy byli przykuci do telewizorów.

W czasie spotkań Kanadyjczyków podczas następnych zimowych Igrzysk Olimpijski w Soczi, browar Molson reklamował się hasłem “Przepraszamy. Kraj, z którym próbujesz się połączyć, ogląda hokej. Spróbuj ponownie po meczu”. I to chyba najlepiej obrazuje jak bardzo ten sport pochłania obywateli Kraju Klonowego Liścia.

hokej w Kanadzie, hokej, reklama

Ale nie tylko wielkie hokejowe wydarzenia przyciągają przed telewizory miliony. W czasie sezonu fani, czyli mówiąc wprost Kanadyjczycy, nie robią planów na sobotnie wieczory, bo oglądają wtedy Hockey Night in Canada, czyli cotygodniowe mecze kanadyjskich drużyn w lidze NHL. W tym czasie znajomych możesz spotkać jedynie wpatrzonych w telewizor w pubie.

A gdy Twoja drużyna przegrywa najważniejszy mecz w historii, decydujący o Pucharze Stanleya, to czasem mogą ponieść emocje. Tak było w Vancouver w 1994 i 2011 roku kiedy miejscowi przegrywali w siódmych-finałowych meczach rozgrywek o Puchar Stanleya. Po spotkaniach na ulicach miasta wybuchły zamieszki, w których rannych zostało odpowiednio w 1994 roku 200 i w 2011 roku 140 osób, a straty wyceniono na 1 i 5 milionów dolarów kanadyjskich.

Powiedzieć, że Polakom jest bardzo daleko do poziomu kanadyjskiego hokeja, to nic nie powiedzieć. Między naszymi krajami jest wręcz prawdziwa przepaść. W 2017 roku Polska Reprezentacja Narodowa, przegrała mecz sparingowy z kanadyjską drużyną University of New Brunswick Varsity Reds. 

Nie pozostaje mi nic innego, podobnie jak kibicom Montrealu i Toronto, jak wierzyć i kibicować niezależnie od sukcesów i poziomu naszych hokeistów. Tak też robię od lat, zarówno jeśli chodzi o Reprezentację Polski jak i mój ulubiony klub Colorado Avalanche, który też często lądował na dnie ligi NHL. Bo kto raz zaraził się miłością do hokeja, ten nigdy się z niej nie wyleczy. Zwłaszcza, jeśli jest Kanadyjczykiem.

Podobał Ci się nasz artykuł? Kliknij "Lubię to!", "Udostępnij" lub oceń go!

Bóg stworzył świat. Kanada hokej!
Średnia ocena: 5