fbpx

Kanada. Ulubiony kraj świata

Kanada do niedawna w zasadzie nie istniała w szerokiej świadomości społecznej. To przepiękny kraj o historii tak spokojnej, że aż nudnej. Zamieszkują go prawdopodobnie najmilsi ludzie na świecie, którzy słowa „przepraszam” używają jako przecinka.
Oczy świata zwróciły się w kierunku Kanady w 2015 roku, gdy premierem został Justin Trudeau: młody, przystojny (to z pewnością nie bez znaczenia) i kosmopolityczny polityk, którego od pierwszej chwili pokochała cała Kanada, a wraz z nią cały świat. To pierwszy premier kraju, który postawił na parytet w tworzeniu rządu, wprowadzając do niego 15 kobiet i 15 mężczyzn. Pytany o uzasadnienie swojej decyzji z rozbrajającym uśmiechem odpowiadał, że przecież jest 2015 rok, a z każdym kolejnym dniem, z każdą deklaracją i decyzją zyskiwał kolejnych sympatyków.

Katarzyna Wężyk, przygotowując artykuł na jego temat do Gazety Wyborczej, uznała, że Justin Trudeau po prostu nie istnieje i jest wytworem lewicowej wyobraźni. Kilka tygodni później siedziała w samolocie, by sprawdzić jak jest naprawdę i czy Kanada to rzeczywiście raj na ziemi, czy może jednak na jej nieskazitelnym wizerunku są jakieś rysy. Przejechała kraj ze wschodu na zachód, pokonując 12 tysięcy kilometrów, kilka stref czasowych i cztery regiony klimatyczne. Po drodze rozmawiała z napotkanymi ludźmi: z Kanadyjczykami od pokoleń, z przedstawicielami ludności rdzennej i z imigrantami, a efektem tej podróży jest książka „Kanada. Ulubiony kraj świata”.

Kanada. Ulubiony kraj świata – czy słusznie?

Czternaście opowieści zawartych w książce to historie ludzi, którzy dzielą się z autorką swoimi spostrzeżeniami na temat życia w Kanadzie. Współczesne wątki przeplatają się ze sporą dawką wiedzy historycznej, dzięki czemu znacznie lepiej rozumiemy zachodzące w kraju procesy, ich przyczyny i skutki. Autorka doskonale naświetla też różnorodność poszczególnych prowincji, które zawarły niegdyś polityczne małżeństwo z rozsądku. Zamiast jednak umacniać krajobraz kanadyjskiej sielanki, pokazuje, że to kraj wielu sprzeczności i kontrastów.
Wężyk opisuje między innymi niechlubną historię wynaradawiania i wyniszczania rdzennej ludności, Pierwszych Narodów, co jest zupełnie zadziwiające w kontekście otwartej polityki imigracyjnej. Dobrze zorganizowany proceder po dziś dzień odciska piętno na lokalnych społecznościach, ale dopiero w 2006 roku powołano Komisję Prawdy i Pojednania, która miała udokumentować i opowiedzieć Kanadyjczykom tę historię (tak skrzętnie zamiataną do niedawna pod dywan), a także rozpocząć proces pojednania. Kilkanaście lat później okazuje się, że sprawy nie posunęły się zbyt istotnie do przodu, a większość problemów (m.in. wyrównywanie edukacyjnych szans indiańskich dzieci czy dostęp do pitnej wody na terenie rezerwatów) nie została rozwiązana.

Kanada. Ulubiony kraj świata, okładkaKanada. Ulubiony kraj świata

Autorka burzy też wizerunek ekologicznej Kanady. Zakłady obróbki piasków bitumicznych w stanie Alberta wyniszczają środowisko, ale dla mieszkańców tego stanu boom naftowy to miejsca pracy, ogromne pieniądze, inwestycje i rozwój. A i premier Trudeau w tej sytuacji nie pozostaje bez skazy – bo choć na papierze jest ekologiem, sympatyzuje z nafciarzami i podejmuje decyzje korzystne dla przemysłu wydobywczego. To zresztą nie jedyna wada premiera, który stopniowo traci na popularności. Lista zarzutów sprowadza się w zasadzie do tego, że Justin Trudeau dużo mówi, ale mało robi, a jego deklaracje nie znajdują pokrycia w rzeczywistości. Potwierdzali to zresztą jego sympatycy, z którymi mieliśmy okazję rozmawiać w trakcie naszej podróży, dając wyraźnie do zrozumienia, że kolejnych wyborów tak łatwo nie wygra.

Problemów o których pisze autorka jest znacznie więcej, jak choćby bieda, alkoholizm, narkomania w wielu prowincjach, dysproporcje w zarobkach, czy kontrowersyjny system punktacji imigrantów, ale w dalszym ciągu Kanada jest krajem, któremu możemy wiele zazdrościć. Przede wszystkim chyba w kwestii wzajemnych stosunków międzyludzkich, nie chowania urazy, życzliwości i szacunku do drugiego człowieka, które stanowią o byciu Kanadyjczykiem. A także neutralności światopoglądowej państwa, które jest domem dla wszystkich, którzy zdecydują się tam zamieszkać. Choć z pewnością nie jest to raj na ziemi, to na codzień ludziom żyje się tu naprawdę dobrze.

Przewodnik po Kanadzie

Katarzyna Wężyk to autorka z dużym doświadczeniem, która wie, jak poprowadzić narrację, żeby zafrapować. „Kanada. Ulubiony kraj świata” obfituje także w anegdoty i lokalne smaczki, w opowieściach nie brakuje też ironii. Zarówno w książce i późniejszych materiałach ją promujących widać, że autorka z pisania i odkrywania Kanady miała dużo frajdy. Temat absolutnie ją zafascynował i pochłonął, czego efektem są dynamiczne reportaże, które czyta się z ogromną przyjemnością. To ciekawa lektura nie tylko dla tych, którzy planują podróż do Kanady. Choć dla nich książka będzie wspaniałym przewodnikiem po Kraju Klonowego Liścia.

 

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Agora SA.

Podobał Ci się nasz artykuł? Kliknij "Lubię to!", "Udostępnij" lub oceń go!