fbpx

Peggy’s Cove i okolice

Kanada to kraj, w którym zachwycają przede wszystkim przepiękne krajobrazy i dzika natura. Może dlatego tak trudno nam tym razem zrelacjonować ten wyjazd. Bo jak tu słowami oddać wszechobecne piękno tego kraju? Mamy wrażenie (być może błędne?), że za pytaniem o to jak było na wakacjach skrywa się chęć usłyszenia sensacyjnych opowieści i przygód nie z tej ziemi. Tymczasem nasz kanadyjski road-trip był niezwykle spokojny, a pewnie niektórzy stwierdziliby nawet, że nudny. Bez szczegółowego planu i zarezerwowanych noclegów, wsiadaliśmy codziennie rano do auta i jechaliśmy w kierunku punktów zaznaczonych wcześniej na mapie, niejednokrotnie zbaczając z głównego szlaku. Nasi gospodarze Airbnb chętnie udzielali nam wskazówek, więc to wieczorami podejmowaliśmy ostateczne decyzje co do trasy na kolejny dzień. Jeżdżąc po kanadyjskich drogach i bezdrożach nie przestawaliśmy się zachwycać. Co i rusz zatrzymywaliśmy się na zrobienie zdjęć, więc niekiedy pokonanie kilkudziesięciu kilometrów zajmowało nam cały dzień, choć teoretycznie wystarczyłyby pewnie 2-3 godziny.

Tak właśnie było w drodze do Peggy’s Cove, jednej z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych w Nowej Szkocji. Z Halifax można tam dotrzeć w niespełna 50 minut, a na zwiedzenie wioski wystarczy pewnie kolejnych 30, ale okolice Halifax i samo Peggy’s Cove okazały się tak urokliwe, że najchętniej zostalibyśmy tam co najmniej na kilka dni.

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Zgodnie z sugestiami naszego gospodarza z Airbnb, z Halifax postanowiliśmy pojechać najpierw w kierunku Crystal Crescent Beach Provincial Park. Znajdują się tam jedne z najbardziej dziewiczych plaż w rejonie, a wzdłuż wybrzeża poprowadzony został szlak trekkingowy. Byliśmy spragnieni spacerów, bo pogoda przez pierwsze dni pobytu w Kanadzie dała nam mocno w kość i dość nasiedzieliśmy się w domu. I mimo że deszcz nie ustępował, zdecydowaliśmy się zaryzykować i pójść choć na krótki spacer.

Parków prowincjonalnych w Kanadzie jest mnóstwo, znacznie więcej niż parków narodowych. Mają zwykle mniejszą powierzchnię, a ich głównym celem jest propagowanie wśród mieszkańców lokalnej turystyki i rekreacji. Kanadyjczycy ochoczo korzystają z dobrodziejstw natury i w parkach położonych najbliżej ich domu aktywnie spędzają wolne weekendy i popołudnia.

Crystal Crescent Beach Provincial Park

plaża, Crystal Crescent Beach Provincial Park

plaża, Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park jest szczególnie popularny latem, ze względu na krystalicznie czystą, turkusową wodę i dogodne warunki do plażowania. Szlak trekkingowy, o którym wspomniałam, to 11 kilometrowa pętla. Pierwsze dwa kilometry prowadzą przez wytyczone, dobrze oznaczone ścieżki i regularnie konserwowane drewniane kładki i mostki. Później zaczyna się bardziej wymagający, nieoznakowany odcinek, gdzie niejednokrotnie trzeba się wspinać po skałach i przedzierać między gęsto rosnącymi drzewami. Turyści wchodzą tam na własną odpowiedzialność, jak informują znaki. Na pokonanie całej trasy należy zarezerwować cały dzień, ale nawet jeśli nie będziecie mieli aż tyle czasu, warto zrobić sobie w tym miejscu krótki przystanek w drodze do Peggy’s Cove, bo krajobrazy są niezwykle malownicze, nawet przy deszczowej pogodzie.

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Crystal Crescent Beach Provincial Park

Peggy’s Cove

Peggy’s Cove to niewielka wioska rybacka położona niespełna 50 kilometrów od Halifax. Otoczona wodami zatoki, z kolorowymi domkami i czerwono-białą latarnią morską stojącą na granitowych głazach, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych widoków w całej Nowej Szkocji. Wystarczy wspomnieć, że okładkowe zdjęcie z przewodnika Lonley Planet po wschodnich prowincjach Kanady zostało zrobione właśnie w Peggy’s Cove. To niepozorne miejsce co roku przyciąga około miliona turystów, więc i dla nas stało się oczywistym celem podróży.

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Co warto zobaczyć w Peggy’s Cove?

Największą atrakcją okolicy jest niewątpliwie malowniczo położona latarnia morska, która przez wiele lat była placówką pocztową. Latarnia w Peggy’s Cove jest najczęściej fotografowaną latarnią w Nowej Szkocji i wygrała z ponad 150 innymi, które znajdują się na terenie prowincji. Latarnia powstała w 1868 roku, a jej drewniana wersja została zastąpiona obecną w 1915 roku.

Peggy’s Cove, Peggys Cove, latarnia morska, Nova Scotia, Nowa Szkocja, Kanada, Canada

Peggy’s Cove, Peggys Cove, latarnia morska, Nova Scotia, Nowa Szkocja, Kanada, Canada Peggy’s Cove, Peggys Cove, latarnia morska, Nova Scotia, Nowa Szkocja, Kanada, Canada

Peggy’s Cove, Peggys Cove, latarnia morska

Peggy’s Cove, Peggys Cove, latarnia morska

Peggy’s Cove, Peggys Cove, latarnia morska

Obowiązkowo trzeba też przespacerować się po niewielkich rozmiarów miasteczku, zamieszkałym dziś przez kilkaset osób. Peggy’s Cove można obejść w niespełna 20 minut, ale miłośnicy fotografii i malowniczych widoków będą tam chcieli spędzić co najmniej kilka godzin. Prostota i surowy charakter tego miejsca są urzekające, a każdy kolorowy domek, łódka czy pozostawione sieci rybackie, tylko czekają na to, by uchwycić je w kadrze. Wioska zachowała swój unikalny charakter między innymi ze względu na przepisy ściśle regulujące zagospodarowanie terenu. Właściwie nie ma możliwości budowania tutaj nowych domów, a lokalna społeczność dba o zachowanie naturalności tego miejsca, kultywując rybackie tradycje, choć oczywiście to turystyka jest dziś głównym źródłem dochodów w miasteczku.

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Kim była Peggy?

Geneza nazwy wioski owiana jest legendą. Romantycy opowiadają historię o małej dziewczynce, uratowanej z katastrofy statku, który zatonął nieopodal zatoki. Dziewczynka została adoptowana, a ponieważ była zbyt mała by pamiętać swoje imię, przybrani rodzice nazwali ją Peggy. W 1800 roku poślubiła jednego z miejscowych mężczyzn i stała się znana jako Peggy z Zatoki (Peggy of the Cove). Wielu ludzi zafascynowanych niezwykłą historią przybywało do miasteczka by na własne oczy zobaczyć cudownie ocalałą Peggy i tak utrwaliła się nazwa wioski znanej dzisiaj jako Peggy’s Cove. Historia opisana została przez lokalnego artystę Williama deGarthe w książce „This is Peggy’s Cove”. Według innej wersji tej historii Margaret w chwili katastrofy była młodą kobietą, a cały wątek adopcji i zmiany imienia jest w niej zupełnie pominięty.

Inne źródła podają nieco bardziej prozaiczne wytłumaczenie. Peggy’s Cove najprawdopodobniej została tak nazwana od Zatoki Świętej Małgorzaty, przy której się znajduje, a Peggy jest zdrobnieniem od imienia Małgorzata.

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Peggy’s Cove, Peggys Cove

Piękna, ale niebezpieczna

Zwiedzając Peggy’s Cove koniecznie zadbajcie o własne bezpieczeństwo. Tereny wokół latarni morskiej są niezwykle malownicze i trudno powstrzymać się przed chęcią uchwycenia ich w jak najpiękniejsze kadry. Warto jednak zachować przy tym szczególną ostrożność. Skały, przez cały dzień oblewane wodą morską, są szalenie śliskie i niebezpieczne, a fale uderzające z impetem o brzeg porwały już niejednego śmiałka. Wokół latarni ustawiono znaki ostrzegające przed niebezpieczeństwem, mimo to wielu turystów zdaje się je bagatelizować.

Peggy’s Cove, Peggys Cove, latarnia morska

W latach 1995-1999 wybrzeże patrolowali strażnicy, którzy informowali odwiedzających o zagrożeniu. Jednak ze względu na trudne i niebezpieczne warunki ich pracy program został zawieszony. Temat bezpieczeństwa powraca jednak za każdym razem, gdy zdarza się nieszczęśliwy wypadek, a mieszkańcy zastanawiają się czy jest coś, co sprawi, że ludzie zaczną być bardziej uważni. Wśród wielu pomysłów wymienia się między innymi przywrócenie patroli, postawienie pomnika zbiorowego wszystkich ofiar, które straciły tam życie, a także postawienie większej liczby, bardziej widocznych znaków, tuż przy latarni i bliżej samego wybrzeża.

Nie tylko Peggy’s Cove i Crystal Crescent Beach

Wybrzeże Nowej Szkocji od Halifax do Lunenburga to poza Cape Breton chyba najbardziej malownicze tereny tej prowincji Kanady. Pełno tu przepięknych jezior i bajecznie wkomponowanych w krajobraz niewielkich kolorowych domków. Linia brzegowa jest poszarpana i nieregularna. Malutkie wioski rybackie zachwycają swoją kameralną atmosferą. Będąc w tych rejonach warto zaplanować trochę czasu na własne odkrywanie wyjątkowo urokliwych zakątków i miejsc. Większości z nich nie znajdziecie w przewodnikach, ale na pewno będziecie oczarowani.

Nowa Szkocja, Nova Scotia

Nowa Szkocja, Nova Scotia

Nowa Szkocja, Nova Scotia