fbpx

Tanuf – świadek burzliwej historii Omanu

U południowego podnóża gór Al-Hadżar, mniej więcej w połowie drogi między Nizwą, a Bahlą i Al-Hamrą, leży niewielka wioska Tanuf. Na pierwszy rzut oka miejsce to nie różni się niczym od setek podobnych, przez które przejeżdża się w Omanie. Jest jednak w Tanuf coś co wyróżnia je na tyle, że warto zboczyć z głównego szlaku i zajrzeć tu na kilka chwil.

Około kilometra na północ od końca współczesnych zabudowań Tanuf, rozciągają się ruiny dawnej wioski. Opustoszałe budynki z cegły mułowej były świadkami dramatycznej przeszłości tego regionu. By lepiej poznać i zrozumieć specyfikę i znaczenie tego miejsca trzeba przyjrzeć się nieco bliżej najnowszej historii całego Omanu.

Sułtanat Maskatu i imamat Omanu

Pod koniec XVIII wieku rządzący Omanem immam Sa’id ibn Ahmad przeniósł stolicę kraju z położonego w głębi lądu Rustak, do nadmorskiego Maskatu. Jednocześnie w walce z wrogimi i buntującymi się przeciwko władcy plemionami pomagały mu zaprzyjaźnione wojska Brytyjskie. Nie uchroniło to jednak kraju od rozpadu na dwie części. Pierwszą – nadmorską, ze stolicą w Maskacie, zarządzoną przez sułtanów, potomków Sa’id ibn Ahmada i wspieraną przez Brytyjczyków. Oraz drugą – w górzystym interiorze kraju, rządzoną przez ibadyckich imamów. Faktycznego podziału dokonano w 1920 roku poprzez podpisanie porozumienia pomiędzy brytyjskim konsulem reprezentującym sułtana, a imamem. Powstały wówczas dwa państwa – sułtanat Maskatu i imamat Omanu.

Taki stan rzeczy trwał aż do 1954 roku, do wybuchu tak zwanej wojny Jabal Akhdar. Bratobójcza walka pomiędzy sułtanatem wspieranym przez Brytyjczyków i imamatem popieranym przez Egipt, Arabię Saudyjską i Irak zakończyła się po ponad 4 latach klęską interioru.

Oman

Tanuf – niemy świadek wojny Jabal Akhdar

Jednym z podstawowych źródeł konfliktu w latach 50-tych XX wieku na terenie Omanu, była walka o dostęp do złóż ropy naftowej. Na te odkrywane w głębi kraju, w imamacie Omanu, chrapkę mieli zarówno Brytyjczycy wspierający sułtana Maskatu, jak i imam Ghalib bin Ali wspierany między innymi przez Arabię Saudyjską. W pierwszej fazie konfliktu Brytyjczycy łatwo przejęli sporne tereny i zmusili imama do ucieczki do Arabii Saudyjskiej.

Jednak ruch oporu w trudnym i górzystym terenie działał nadal i uprzykrzał życie sułtanowi Sa’idowi ibn Tajmurowi i jego poplecznikom. Centrum rebelii zlokalizowane w górach Al-Hadżar stało się naturalnym celem ataku. Za namową sułtana brytyjskie lotnictwo przeprowadziło w lipcu 1957 roku naloty bombowe na wioskę Tanuf, gdzie miała znajdować się siedziba samozwańczego “króla Jabal Akhdar” sulejmana bin Himyara i rebeliantów.

Tanuf, ruiny wioski

Tanuf, ruiny wioski

Tanuf, ruiny wioski

Tanuf, ruiny wioski

Tanuf, ruiny wioski

Ludność Tanuf jeszcze przed bombardowaniem uciekła w góry, ale wioska została zrównana z ziemią. Ruiny domów do dziś stoją tuż przy drodze, na wzgórzu, obok wadi. Widok jest dość surowy i smutny. Do wioski można wchodzić bez żadnych ograniczeń i spacerować między pozostałościami budynków. Gołe ceglane ściany i brak ludzi sprawiają dość depresyjne wrażenie. Tanuf to bezsprzecznie współczesne miasto duchów.

Tanuf, ruiny wioski

Tanuf, ruiny wioski

Tanuf, ruiny wioski

Tanuf, ruiny wioski

Tanuf, ruiny wioski

Wadi Tanuf i woda z Tanuf

Dosłownie tuż za rogiem, za ruinami wioski Tanuf, droga prowadzi do lokalnego wadi. Żar lał się z nieba, więc krótki przystanek i piknik nad wodą wydawał nam się planem doskonałym. Ale najwyraźniej wszyscy okoliczni mieszkańcy wpadli na dokładnie ten sam pomysł! W piątkowe popołudnie (omański weekend) nie dało się do wadi w ogóle wjechać. Byliśmy w szoku. Na drodze korek! Samochód jeden za drugim w jedną i drugą stronę. Tłum Omańczyków, którzy chcieli spędzić dzień wolny w tym miejscu absolutnie nas zaskoczył i trochę przeraził. Z jednej strony nie ma się czemu dziwić. Lokalni mieszkańcy uwielbiają piknikować i spędzają tak niemal każdą wolną chwilę. Z drugiej jednak, liczba samochodów nas przytłoczyła. Bardzo chcieliśmy trochę odpocząć i przejść się wzdłuż wadi, ale szybko zrezygnowaliśmy.

Oman, wadi

Wadi

Zapewne w zwykły dzień tygodnia miejsce to ma o wiele więcej uroku. Można wtedy zrelaksować się w cieniu Wadi Tanuf, a nawet wykąpać w spływającej z gór wodzie. Jest ona na tyle wyjątkowa, że znajduje się tu największa w omanie fabryka wody mineralnej. To stąd pochodzi woda Tanuf, którą często można spotkać w omańskich sklepach.
Wjeżdżając w głąb wadi natraficie też na system tam, które zaczęto budować jeszcze w latach 80-tych zeszłego wieku. Mają służyć lepszemu zaopatrzeniu w wodę pobliskich faladży.

Oman, wadi

Oman, wadi

Oman, wadi

Podobał Ci się nasz artykuł? Kliknij "Lubię to!", "Udostępnij" lub oceń go!